Wraz z unormowaniem się temperatury na zewnątrz i coraz lepszymi warunkami atmosferycznymi na terenie lasów, łąk, parków i prywatnych ogrodów zaczyna pojawiać się coraz to więcej zjawiskowo pięknych roślin. Warto jednak mieć się na baczności. Niektóre kwiaty, choć prezentują się naprawdę spektakularnie, mogą być poważnym zagrożeniem dla naszego zdrowia lub życia. Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna we Wrocławiu udostępniła wykaz gatunków, których warto się wystrzegać.
Jak zaznaczają pracownicy wrocławskiego sanepidu: Zasada w przypadku roślin jest taka sama jak w przypadku grzybów - nie znasz, nie zbieraj. Niestety wciąż wiele osób podchodzi do sprawy dość lekkomyślnie, co w efekcie może prowadzić do naprawdę poważnych konsekwencji. Jedną z najpopularniejszych roślin trujących jest barszcz sosnowskiego. O jego toksycznym działaniu wie spora część osób. Podobnie jest z cisem pospolitym, który nieustannie jest chętnie obsadzany w roli żywopłotu na wielu działkach. Właściciele tego gatunku powinni pamiętać o zakładaniu rękawiczek przed wykonaniem jakiejkolwiek pracy w obrębie rośliny. Co prawda największe zagrożenie dla zdrowia i życia niesie za sobą zjedzenie igiełek, ale warto dmuchać na zimne, aby nie doprowadzić do potencjalnego bólu brzucha, wymiotów, zawrotów głowy, problemów z oddychaniem czy utraty przytomności.
Zobacz też: Po latach znowu podbijają polskie działki. Te kolorowe kwiaty pasują do każdego ogrodu
W przydomowym ogródku sporo osób chętnie wysadza również bluszcz pospolity. Roślina swoją popularność zawdzięcza głównie wiecznie zielonym pnączom, które zdobią rabatkę o każdej porze roku. Warto jednak mieć na uwadze fakt, że wszystkie jej części (a zwłaszcza owoce pojawiające się w maju i czerwcu) zawierają szkodliwy saponin. Substancja ta może wywołać pieczenie w ustach i gardle, biegunkę, halucynację, a nawet zatrzymanie oddechu. Natomiast za zaczerwienienia i świąd skóry odpowiedzialny jest falkarinol będący alergenem.
Przemierzając miejskie parki i ścieżki prowadzące przez las liściasty, możemy natknąć się na barwniki. Roślina ta charakteryzująca się drobnymi listkami udekorowanymi przez urocze fioletowe kwiatuszki natychmiast przyciąga nasz wzrok. Warto jednak trzymać się od niej z daleka, ponieważ w całości jest ona wypełniona alkaloidami (winkaminą, pubescyną i minoryną), które mogą doprowadzić m.in. do zaburzeń oddychania i wpłynąć na pracę serca.
Na tych gatunkach lista niebezpiecznych roślin dopiero się zaczyna. Zobacz, których kwiatów warto się wystrzegać i nad jakimi odmianami trzeba się poważnie zastanowić, zanim obsadzimy nimi rabatkę.
W najbliższych tygodniach na zacienionych i wilgotnych terenach licznie ukażą się zjawiskowo piękne konwalie majowe. Niestety, według informacji przekazanej przez specjalistów one również mogą stanowić zagrożenie dla człowieka. We wszystkich częściach rośliny znajdują się glikozydy nasercowe, które mogą powodować m.in. nudności, bóle głowy i zaburzenia widzenia.
Innym równie pięknym i równie niebezpiecznym gatunkiem jest wawrzynek wilczełyko. Na tę różową ślicznotkę także należy uważać, aby nie nabawić się opuchlizny, skurczy mięśni, biegunki i wielu innych nieprzyjemnych komplikacji zdrowotnych. Nawet samo dotknięcie pąków czy łodygi może wywołać silne reakcje alergiczne na skórze.
W niektórych ogrodach możemy natknąć się na naparstnice. Są to jedne z ciekawszych roślin dekoracyjnych. W ich przypadku również trzeba mieć się na baczności, ponieważ zawierają tę samą substancję trującą co konwalie majowe. Pracownicy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej we Wrocławiu radzą także trzymać się z daleka od:
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.