Z drzew zaczyna spadać coraz większa ilość liści. W związku z tym niektórzy właściciele działek muszą wziąć do ręki grabie i uprzątnąć swoją posesję. Kolorowe odpadki stanowią idealną bazę do kompostu, a także świetnie nadają się do ściółkowania roślin. Niestety, nie każdy chce korzystać z ich rozmaitych właściwości. Jeżeli jesteś jedna z tych osób, pamiętaj, aby pod żadnym pozorem ich nie palić. Za tę praktykę można dostać naprawdę spory mandat.
Zgrabione liście to produkt, z którym czasami nie wiemy, co zrobić. Istnieją dwa najlepsze sposoby wykorzystania tego produktu:
Warto wybrać jedną z tych praktyk i wykorzystać naturalny dar, zamiast stosować sztuczne środki do uprawy roślin.
Zobacz też: To znak, że czas pomalować ściany. Ten termin uchroni cię przed grzybem
Niektórzy po uprzątnięciu ogrodu rozważają również trzecią opcję: palenie. Pod żadnym pozorem nie należy się nad nią dłużej zastanawiać. Zasada ta jest uregulowana m.in. w Ustawie o odpadach. Za to wykroczenie grozi nam nałożenie wysokiego mandatu.
Na terenie Polski obowiązują określone zasady dotyczące odpadów zielonych. Pierwsze zapisy ustawowe na ten temat powstały 14 grudnia 2012 roku, a następnie znowelizowano je 1 lipca 2013 roku w kontekście gminnego dbania o porządek. Prawnie określono, że:
W związku z powyższym, jeśli spalamy liście na własnej posesji, możemy zostać obciążeni mandatem w wysokości 500 zł. Stawiając opór funkcjonariuszom spełniającym swoje obowiązki służbowe, sprowadzamy na siebie ryzyko przejęcia sprawy przez wyższą instancję. Jeżeli sprawa trafi do sądu, nasza odpowiedzialność finansowa za popełniony czyn może się zwiększyć do 5000 zł. Dlatego też lepiej nie ryzykować i lepiej wywieźć zielone odpady do Punktu Selekcji Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK).
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.