Tamaryszek drobnokwiatowy (Tamarix tetrandra) pochodzi z ciepłych rejonów Bliskiego Wschodu i południowo-wschodniej Europy, lecz doskonale odnajduje się również w polskim klimacie. Choć wygląda niewinnie - jego delikatne, przewieszające się gałązki tworzą ażurową, różową "mgiełkę" - to krzew o zaskakującej sile. Bez trudu znosi suszę, silny wiatr, a nawet zasolenie gleby, dzięki czemu sprawdza się tam, gdzie inne rośliny nie mają szans przetrwać.
W dogodnych warunkach tamaryszek osiąga 2-3 m wysokości, tworząc sieć cienkich, elastycznych gałązek pokrytych łuskowatymi listkami, które ograniczają parowanie wody. Wiosną roślina obsypuje się tysiącami bladoróżowych kwiatów o kilku milimetrach średnicy, które tworzą gęste grona przypominające różowy obłok. To zjawisko trwa kilka tygodni i przyciąga pszczoły oraz motyle. Co ważne, kwiaty rozwijają się na zeszłorocznych pędach, dlatego krzewy przycina się dopiero po kwitnieniu.
Tamaryszek to roślina stworzona dla zapracowanych ogrodników - efektowna, a przy tym niemal bezproblemowa w pielęgnacji. Najlepiej czuje się w pełnym słońcu i na lekkim, przepuszczalnym podłożu, gdzie może w pełni rozwinąć swoje delikatne, różowe kwiatostany. Dobrze znosi nawet ubogie, piaszczyste gleby, a po okresie początkowego podlewania staje się wyjątkowo odporny na suszę.
Według brytyjskiego magazynu Gardeners’ World, tamaryszek najlepiej rośnie w glebie o odczynie obojętnym lub lekko kwaśnym, dobrze zdrenowanej, a po ukorzenieniu wymaga jedynie umiarkowanego podlewania i lekkiego nawożenia wiosną. W polskich ogrodach uchodzi za krzew dość mrozoodporny, choć w bezśnieżne zimy warto okryć jego podstawę, by ochronić pędy przed przemarznięciem.
To roślina, która radzi sobie tam, gdzie inne zawodzą - znosi zanieczyszczone powietrze i zasolenie gleby, dlatego świetnie sprawdza się zarówno w miejskich rabatach, jak i w nadmorskich ogrodach. Tamaryszek nie lubi jednak przesadzania, więc miejsce dla niego trzeba wybrać raz, a dobrze. Rozmnaża się najłatwiej przez zdrewniałe sadzonki pędowe, które szybko się ukorzeniają.
Aby zachował swój kształt i bujnie kwitł, warto go regularnie przycinać. Odmiany drobnokwiatowe skraca się o 1/3 długości pędów tuż po kwitnieniu, natomiast tamaryszek pięciopręcikowy lepiej znosi cięcie wczesną wiosną. Taki zabieg nie tylko odmładza roślinę, ale też pobudza ją do jeszcze obfitszego kwitnienia.
Tamaryszek to prawdziwy mistrz adaptacji. Dzięki swojej odporności i lekkiej, ażurowej sylwetce doskonale prezentuje się zarówno jako soliter, jak i element wielogatunkowych kompozycji czy naturalna osłona przed wiatrem. Jego korony tworzą subtelną, półprzezroczystą zasłonę, a głęboki system korzeniowy skutecznie stabilizuje glebę, dlatego krzew ten często sadzi się na skarpach oraz w ogrodach przydomowych. W parkach miejskich wykorzystuje się go z kolei ze względu na odporność na zanieczyszczenia, a w nadmorskich ogrodach - na wyjątkową tolerancję na sól morską.
Warto jednak wiedzieć, że tamaryszek ma również drugie oblicze - w niektórych częściach świata, zwłaszcza w południowo-zachodnich stanach USA, uznawany jest za gatunek inwazyjny. Tworzy tam gęste, trudne do usunięcia zarośla, które wypierają rodzime gatunki roślin.
Botanicy zaliczają do rodzaju Tamarix ponad 50 gatunków krzewów i niewielkich drzew. W polskich ogrodach spotyka się najczęściej tamaryszek drobnokwiatowy, pięciopręcikowy (T. ramosissima) i francuski (T. gallica). Gatunki te różnią się nie tylko wyglądem, ale i terminem kwitnienia - drobnokwiatowy zachwyca już od kwietnia do czerwca, natomiast pięciopręcikowy i francuski kwitną latem.
Historia tamaryszka sięga jednak znacznie dalej niż współczesne ogrody. W starożytności jego twarde drewno wykorzystywano do wyrobu łuków, a według niektórych badaczy to właśnie z wydzieliny tego krzewu mogła pochodzić biblijna "manna".
Źródła: gardenersworld.com, gardenia.net, deccoria.pl, zielonyogrodek.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.