Łazienka wymaga naszej szczególnej uwagi podczas sprzątania. Zazwyczaj skupiamy się na kabinie prysznicowej czy toalecie, ponieważ to właśnie w tych miejscach gromadzi się najwięcej zanieczyszczeń. Niestety bardzo rzadko poświęcamy czas na mycie perlatora. To niewielkie sitko wymaga regularnej pielęgnacji, aby sprawnie funkcjonować. Jeżeli o nim zapomnimy, rachunki za wodę mogą wzrosnąć. Zobacz, jak się przed tym uchronić.
Zazwyczaj skupiamy się na tym, aby to bateria lśniła czystością i była pozbawiona zacieków z kamienia. Mało osób pamięta o tym, że w środku znajduje się perlator, który również wymaga regularnego czyszczenia. Niewielka część zamontowana na końcu wylewki odpowiada za napowietrzenie wody. Dzięki niej otrzymujemy większy strumień, choć zużywamy mniej źródła energii. Jeżeli jednak go zaniedbamy, nie będzie mógł działać prawidłowo. Kamień to największy wróg perlatora. Chcąc się go pozbyć, wystarczy sięgnąć po sprawdzone domowe preparaty. Zanim jednak ich użyjemy, najpierw musimy rozmontować zanieczyszczoną część.
Zobacz też: Naturalny odświeżacz powietrza zrobisz w 15 minut. Wszystkie produkty masz już w kuchni
Do odkręcenia perlatora będziesz potrzebować klucza francuskiego lub obcęgów. Przed rozmontowaniem kranu najpierw zabezpiecz końcówkę ściereczką, aby nie zarysować armatury. Kiedy już oddzielisz sitko od reszty baterii, możesz zacząć działania pielęgnacyjne.
Po odkręceniu perlatora z kranu, w pierwszej kolejności rozbierz go na części pierwsze. Sitko pokryte kamieniem możesz wyczyścić na trzy sposoby:
Niezależnie od tego, który sposób wybierzesz, po wynurzeniu części zawsze doczyść ją szczoteczką. Następnie przemyj sitko pod bieżącą wodą (w kranie, który ma założony perlator) i dokładnie je osusz. Nakrętkę wytrzyj ściereczką nasączoną octem. Całość złóż i wkręć do baterii. Najlepiej powtarzać tę czynność raz na 2-3 miesiące.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.