Każdy, kto choć raz bezsilnie obserwował wodę stojącą w zlewie, doskonale wie, jak frustrujący potrafi być zapchany odpływ. Zanim jednak sięgniemy po silne środki chemiczne, warto zajrzeć do kuchennej szafki. Naturalne sposoby i domowe składniki, które często mamy pod ręką, często okazują się równie skuteczne, a przy tym bezpieczniejsze niż gotowe preparaty.
Kwasek cytrynowy, zwykle używany do wypieków, może skutecznie udrożnić odpływ. Wystarczy wsypać do zlewu trzy łyżki proszku, a następnie zalać je gorącą - lecz nie wrzącą - wodą. Po około 10 minutach kwas zacznie rozpuszczać tłuszcz, kamień i osady, a kolejne płukanie przywróci drożność. To rozwiązanie na tyle łagodne, że można je stosować profilaktycznie, nawet raz w tygodniu.
Specjaliści polecają też inny wariant. Do odpływu trafia najpierw pół litra gorącej wody (maks. 70 st. Celsjusza), następnie ćwierć szklanki sody oczyszczonej i roztwór kwasku cytrynowego (1,5 łyżeczki na szklankę wody) lub octu. Powstająca piana skutecznie odrywa osady, które wystarczy spłukać kolejną porcją gorącej wody. Należy jednak unikać stosowania wrzątku przy instalacjach PVC, gdyż zbyt wysoka temperatura może je zdeformować.
Dlaczego kwasek działa? Kwas cytrynowy wiąże jony wapnia i magnezu, dzięki czemu skutecznie rozpuszcza kamień, a jednocześnie neutralizuje tłuszcz. W przypadku trudniejszych zatorów połączenie kwasku z sodą dodatkowo wzmacnia efekt dzięki reakcji chemicznej.
Jeśli pod ręką nie mamy kwasku, równie skuteczne będzie sprawdzone połączenie sody oczyszczonej oraz octu. Najprostszy wariant to pół szklanki sody i dokładnie taka sama ilość octu, które wlewamy kolejno do odpływu. Po 5-10 minutach całość należy spłukać gorącą wodą, by zmyć rozpuszczony tłuszcz i mydliny.
Eksperci zalecają, by po wlaniu mieszanki zatkać odpływ na około pół godziny. Dzięki temu piana ma czas zadziałać, a późniejsze przepłukanie gorącą wodą usuwa rozpuszczone zanieczyszczenia.
Inny polecany sposób to połączenie gorącej wody z płynem do naczyń. Kilka łyżek detergentu skutecznie rozpuszcza tłuszcz, a zalanie całości dużą ilością gorącej wody wypłukuje osad. Ta metoda sprawdza się jednak głównie przy metalowych rurach; w przypadku plastiku należy uważać na temperaturę.
Domowe, naturalne metody są zwykle bezpieczniejsze dla rur niż agresywne preparaty chemiczne. Środki zawierające wodorotlenek sodu czy kwas siarkowy mogą uszkadzać zarówno metal, jak i plastik. Tymczasem kuchenne mikstury nie tylko zmniejszają ryzyko korozji, ale też są tańsze, ekologiczne i wystarczająco skuteczne - zwłaszcza gdy stosujemy je regularnie, zanim dojdzie do poważnego zatoru.
Źródła: assuredcomfort.com, housedigest.com, orlandobenjaminfranklin.com, story.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.