W sezonie grzewczym wiele osób zmaga się z problemem zapoconych okien. Warto jednak wspomnieć, że to nie tylko problem estetyczny. Nadmiar wilgoci może zaburzać nasz komfort oddychania i mieć zły wpływ na samopoczucie domowników. Jednocześnie wysoka temperatura sprzyja rozwojowi pleśni i grzybów, co stanowi zagrożenie dla zdrowia. Dodatkowo w powietrzu zaczyna unosić się nieprzyjemny zapach. Co w takiej sytuacji zrobić? Do tej pory za najprostsze domowe rozwiązanie uchodziło wysypanie miski ryżem i wystawienie jej na parapet lub inne taktyczne miejsce. Istnieje jednak dużo lepszy sposób, polegający na wykorzystaniu produktu z apteki.
Już wiele razy pisaliśmy o produktach sprzedawanych w aptece, które pozwalają nam utrzymać czystość i higienę w domu. Tym razem na tapet weźmiemy nie glicerynę czy wodę utlenioną, a węgiel aktywowany. Substancja sprzedawana w formie tabletek to jeden z lepszych naturalnych pochłaniaczy powietrza, jakim możemy posłużyć się w domu. Z uwagi na swoje molekularne właściwości i porowatą powierzchnię działa jak gąbka. Jak należy go zastosować?
Zobacz też: Wystarczy włożyć do mikrofalówki. Usunie stare przypalenia, tłuste plamy i zacieki
Węgiel aktywowany kupiony w formie tabletek wystarczy położyć na płaskim lub głębokim naczyniu w pobliżu okna. Stosuj ok. 150 g na 20 mkw powierzchni. Produkt należy regularnie wymieniać, aby stale mógł spełniać swoje przeznaczenie. Warto również umieścić go w łazience lub innych przestrzeniach, gdzie występuje sporo wilgoci. Oprócz zmniejszenia jej ilości będzie w stanie pochłonąć również nieprzyjemne zapachy. Chcąc jednak wzmocnić to działanie, warto wesprzeć węgiel aktywny właściwościami jeszcze jednego produktu.
Węgiel aktywny oprócz właściwości pochłaniających wilgoć pomaga nam również zminimalizować przykre zapachy w mieszkaniu. Czasami jednak z nadmierną ilością różnorodnych aromatów nie jest w stanie poradzić sobie w pojedynkę. W związku z tym warto wzmocnić jego działanie sodą oczyszczoną. Wymieszaj je z proporcją 1:1, aby osiągnąć jak najlepszy efekt.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.