Wiją się po łazience i piwnicy. Do 7 cm długości i dziesiątki nóg. Ukąszenie boli jak po osie

Wiją się po podłodze z zaskakującą prędkością i potrafią wywołać dreszcz obrzydzenia. Najczęściej pojawiają się w łazienkach i piwnicach, gdzie panuje podwyższona wilgotność. Skąd się biorą i jak skutecznie ograniczyć ich obecność w domu?
Scutigera coleoptrata
Grafika stworzona z wykorzystaniem AI

Choć budzą niepokój, w rzeczywistości są drapieżnikami polującymi na inne drobne organizmy. Ich pojawienie się może sygnalizować problem z przeciekami lub słabą wentylacją budynku. Warto poznać różnice między nimi a krocionogami oraz sprawdzić, które metody naprawdę działają. Niewielkie zmiany w otoczeniu często okazują się skuteczniejsze niż stosowanie silnych środków chemicznych.

Zobacz wideo Przesadzajcie, a urośniecie! Oto, jak powinno się przesadzać rośliny doniczkowe!

Wijowce nie są owadami, choć wiele osób tak myśli. Pojawiają się tam, gdzie mają odpowiednie warunki

Wijowce (Scutigera coleoptrata) to stawonogi osiągające zwykle od 3 do 5 centymetrów długości, choć niektóre gatunki mogą dorastać nawet do siedmiu centymetrów. Mają wydłużone ciało i liczne odnóża, choć wbrew nazwie nie mają ich stu. Zwykle są brązowe lub beżowe i kryją się pod kamieniami, w kompoście oraz w zacienionych częściach ogrodu. Do budynków wchodzą przede wszystkim w poszukiwaniu wilgoci potrzebnej do przetrwania. Sporadyczne spotkanie nie musi oznaczać poważnego problemu. Niepokój powinien wzbudzić dopiero ich częsty widok. Może to wskazywać na przeciek, zawilgocone elementy konstrukcyjne lub niesprawną wentylację. Najchętniej wybierają łazienki, piwnice i okolice odpływów. W suchych warunkach nie są w stanie długo przetrwać i zwykle opuszczają takie miejsca, dlatego ograniczenie nadmiaru wilgoci w pomieszczeniach ma kluczowe znaczenie.

Wijowiec czy krocionóg - łatwo o pomyłkę. Budowa ciała pozwala je odróżnić

Oba stworzenia mają wiele nóg i unikają światła, co sprzyja pomyłkom. Pierwsze z nich mają spłaszczone ciało, a ich odnóża wyraźnie wystają na boki. Krocionogi są bardziej zaokrąglone, a ich nogi ukryte pod tułowiem. Każdy segment ciała wijowca ma jedną parę nóg, natomiast u krocionoga na każdym segmencie występują dwie pary nóg. Różnice dotyczą także sposobu życia. Drapieżny gatunek poluje na mrówki, karaluchy i pająki. Drugi żywi się głównie rozkładającą się materią roślinną. Ta wiedza ułatwia ocenę sytuacji i dobór odpowiednich działań.

Wilgoć sprzyja ich obecności. Usunięcie źródła problemu przynosi trwały efekt

Zaleca się przede wszystkim zadbanie o otoczenie budynku. Warto przerzedzić grubą warstwę ściółki przy ścianach oraz usunąć zalegające liście. Doniczki należy ustawić na podstawkach, aby nie gromadziła się pod nimi woda. Uszczelnienie szczelin przy oknach i drzwiach skutecznie utrudnia przedostawanie się tych stworzeń do środka. Wewnątrz pomocna jest sprawna wentylacja oraz stosowanie osuszaczy powietrza. Pojedyncze osobniki można odkurzyć lub usunąć mechanicznie. Gdy pojawiają się liczniej, warto sprawdzić fundamenty i stan drewnianych elementów konstrukcyjnych. W ostateczności stosuje się preparaty ochronne na zewnętrznych ścianach budynku, zgodnie z instrukcją producenta.

Czy są groźne dla człowieka, wiele osób zadaje to pytanie. Ukąszenia należą do rzadkości

Mimo nieprzyjemnego wyglądu unikają kontaktu z ludźmi. W wyjątkowych sytuacjach mogą ukąsić, a odczucie przypomina użądlenie osy. U osób uczulonych reakcja bywa silniejsza, dlatego przy niepokojących objawach wskazana jest konsultacja lekarska. Dla większości mieszkańców są raczej źródłem dyskomfortu niż realnym zagrożeniem. Ich obecność może nawet ograniczać liczbę innych szkodników. Jednocześnie komfort domowników pozostaje najważniejszy, dlatego warto skupić się na profilaktyce i kontroli warunków sprzyjających ich pojawianiu się.

Więcej o: