Jeszcze kilka lat temu sztuczna murawa była symbolem nowoczesnego ogrodu. Miała zapewniać estetyczny wygląd przez cały rok bez konieczności koszenia i częstego podlewania. Dziś coraz więcej osób dochodzi do wniosku, że lepszym wyborem są naturalne rośliny, które pomagają zachować zdrową glebę i lepiej sprawdzają się podczas letnich upałów.
Sztuczna murawa może wyglądać estetycznie, ale podczas słonecznej pogody bardzo szybko się nagrzewa. W pełnym słońcu jej temperatura może przekraczać sześćdziesiąt stopni Celsjusza, co znacznie ogranicza komfort korzystania z ogrodu. Chodzenie po niej boso staje się nieprzyjemne, a rozgrzana powierzchnia oddaje ciepło do otoczenia. W przeciwieństwie do naturalnej roślinności nie pomaga obniżać temperatury powietrza, dlatego w upalne dni może zwiększać odczucie gorąca.
Sztuczna trawa nie pozostaje obojętna dla gleby. Warstwa tworzywa oddziela ziemię od otoczenia, przez co stopniowo znikają z niej dżdżownice i wiele innych organizmów odpowiedzialnych za utrzymanie jej dobrej kondycji. W efekcie zmniejsza się również liczba ptaków, które tracą naturalne źródło pożywienia. Z czasem pojawia się jeszcze jeden problem. Pod wpływem promieni słonecznych i codziennego użytkowania włókna sztucznej murawy stopniowo się ścierają. Powstające w ten sposób drobne fragmenty plastiku mogą przenikać do gleby i pozostawać w niej przez długi czas.
Coraz częściej polecana jest mikrokoniczyna jako zamiennik tradycyjnego trawnika i sztucznej murawy. Tworzy gęste, zielone pokrycie, które dobrze radzi sobie nawet podczas okresowych niedoborów wody. Mikrokoniczyna wiąże azot z powietrza, dzięki czemu naturalnie poprawia żyzność gleby i nie wymaga intensywnego nawożenia.
Warto także wspomnieć, że jej dodatkową zaletą jest wolniejszy wzrost, dlatego wymaga rzadszego koszenia niż klasyczny trawnik. Gęsta roślinność pomaga również ograniczyć rozwój wielu chwastów, co zmniejsza ilość prac pielęgnacyjnych.