Wiele osób po zakupie robi z arbuzem to samo: od razu wkłada go do lodówki, żeby był przyjemnie zimny. Brzmi logicznie, ale nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. Jeśli arbuz jest cały i jeszcze nie został przekrojony, przez pewien czas może poleżeć w temperaturze pokojowej. Dopiero przed podaniem warto go schłodzić. Inaczej może stracić część aromatu i nie smakować tak dobrze, jak powinien.
Jeśli arbuz jest cały, nieuszkodzony i ma być zjedzony w najbliższym czasie, można zostawić go w chłodniejszym miejscu w kuchni, z dala od ostrego słońca. Lodówka przyda się dopiero wtedy, gdy chcesz go dobrze schłodzić przed podaniem. Największy błąd to traktowanie każdego arbuza tak samo, bez względu na to, czy jest cały, czy już przekrojony. Cały owoc ma naturalną ochronę w postaci skórki, dlatego nie psuje się tak szybko jak kawałki wystawione na powietrze. Warto jednak pamiętać, żeby nie trzymać go przy źródle ciepła ani na mocno nasłonecznionym blacie.
Z przekrojonym arbuzem sprawa wygląda inaczej. Taki owoc powinien trafić do lodówki możliwie szybko, najlepiej szczelnie przykryty folią spożywczą albo zamknięty w pojemniku. Dzięki temu nie chłonie zapachów innych produktów i wolniej obsycha. Przekrojony arbuz zostawiony luzem na półce może szybko stracić soczystość, świeży zapach i apetyczny wygląd. Przed krojeniem warto też umyć skórkę, choć jej nie jemy. Nóż przechodzi przez zewnętrzną część owocu do miąższu, więc ten prosty krok ma znaczenie dla higieny.
Latem owoce psują się szybciej, a muszki owocówki pojawiają się niemal znikąd. Dlatego kawałków arbuza nie warto zostawiać na stole przez długie godziny, szczególnie w upał. Lepiej pokroić tyle, ile faktycznie zjesz, a resztę od razu schować do lodówki. Jeśli chcesz uniknąć muszek i kwaśnego zapachu, pilnuj też soków, pestek i lepkich śladów na blacie. Po krojeniu dobrze jest od razu przetrzeć deskę, nóż i blat, a resztki wyrzucić do zamkniętego kosza. Arbuz ma smakować jak lato, nie jak kuchenny problem, który przyciąga owady po jednym popołudniu.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google