Za rekord najniższej temperatury w Polsce uchodzi odczyt dokonany 11 stycznia 1940 roku w Siedlcach. Według tego pomiaru temperatura wyniosła wówczas -41 stopni Celsjusza. Podobne wskazania termometrów odnotowano 10 lutego 1929 roku. Wówczas w Żywcu zmierzono -40,6 stopnia Celsjusza, w Olkuszu i Poroninie termometry wskazywały -40,4 stopnia Celsjusza, w Siankach w województwie podkarpackim temperatura wyniosła -40,1 stopnia Celsjusza, w Ustroniu w województwie śląskim termometry wskazały -39,7 stopnia Celsjusza, zaś w Libuszy w województwie małopolskim odnotowano -39,4 stopnia Celsjusza. Wynik z 1940 roku jest jednak kwestionowany. Przypuszczalnie pomiary zostały zaniżone, a -41 stopni Celsjusza jest błędem odczytu. Badacze wskazują, że również średnia miesięczna ze stycznia 1940 roku w Siedlcach wydaje się być mocno zaniżona, a odczyty z 11 stycznia dokonane w innych stacjach w tym rejonie, jak i w innych miejscach Polski wskazują, że temperatury rzędu -40 stopni Celsjusza na nizinach były wówczas raczej niemożliwe. Nie bez znaczenia wydaje się być kontekst historyczny – na poprawność obserwacji mogła wpłynąć inwazja niemiecka, w czasie której dokonywano owych pomiarów. Co prawda, błędu odczytu nie da się udowodnić w sposób bezpośredni, jednak jest on wysoce prawdopodobny. Ponieważ stacje meteorologiczne w pobliżu Siedlec w styczniu 1940 roku nie notowały aż takich ekstremów, jak rekordowy pomiar z Siedlec, wątpliwości wydają się być uzasadnione. Zatem za prawdziwy rekord zimna uznać należałoby wynik z Żywca, który odnotowano podczas najsilniejszej fali mrozów, jaka wystąpiła w naszym kraju w dniach 10-11 lutego 1929 roku.
Gdzie jest najniższa temperatura w Polsce? Zwykło się mawiać, że polskim biegunem zimna są Suwałki. Faktycznie temperatury notowane na Suwalszczyźnie są zazwyczaj niższe, niż w innych rejonach kraju. Mówimy jednak o terenach nizinnych. Tymczasem w Polsce południowej można znaleźć miejsca, w których temperatury są równie niskie, lub niższe. Na Hali Izerskiej w punkcie Jagnięcy Potok od 1995 roku działa stacja meteorologiczna. Notowane w niej wyniki wskazują, że Hala Izerska jest mocnym mrozowiskiem (terminem tym określa się obszar, na którym gromadzi się ciężkie zimne powietrze, a jego odpływ jest utrudniony, co sprzyja częstym przymrozkom). Temperatury minimalne są tu zdecydowanie niższe, niż np. w pobliskiej Kotlinie Jeleniogórskiej. Niewykluczone więc, że w rekordowym 1929 roku temperatura minimalna spadła tu poniżej -40 stopni Celsjusza, nie można jednak tego potwierdzić oficjalnymi pomiarami. Rekord zimna w XXI wieku nie należy jednak do Hali Izerskiej (najniższa odnotowana temperatura na Hali Izerskiej to -37,1 stopnia Celsjusza, a pomiaru dokonano 24 stycznia 2004 roku). Najniższą temperaturę w bieżącym stuleciu zmierzyła główna profesjonalna stacja na Puściźnie Rękowiańskiej (jest to torfowisko w rejonie Czarnego Dunajca, w powiecie nowotarskim). Miało to miejsce 8 stycznia 2017 roku, a termometry wskazały -38,9 stopnia Celsjusza. Można więc próbować postawić tezę, że najniższa temperatura w Polsce jest na Hali Izerskiej, bądź też na Puściźnie Rękowiańskiej.
Tymczasem najzimniejsze miejsce w Polsce to prawdopodobnie Litworowy Kocioł w masywie Czerwonych Wierchów w Tatrach Zachodnich. W latach 2015-2017 odkryto, że jest to najsilniejsze mrozowisko w Polsce. Litworowy Kocioł położony jest u podnóża Małołączniaka i Krzesanicy. Jest to najgłębsza sucha wklęsła formacja w Tatrach, gdzie nawet w lecie temperatura może wynosić -10 stopni Celsjusza. Wstępne pomiary potwierdziły, że Litworowy Kocioł jest dużo zimniejszym mrozowiskiem niż Hala Izerska i Puścizna Rękowiańska. W warunkach zimowych konkurować może z nim sąsiedni Mułowy Kocioł, który latem jest jednak zdecydowanie cieplejszy, gdyż ciepło promieniuje tu od skał. 20 czerwca 2022 roku w Litworowym Kotle i Mułowym Kotle założone zostały przez badaczy z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu stacje meteorologiczne. Miało to miejsce w ramach programu ''Biegun zimna Polski''. Już 18 lipca 2022 roku w Litworowym Kotle odnotowano nowy polski rekord zimna dla lipca, wynoszący -5,7 stopnia Celsjusza. Poprzedni stwierdzono 20 lipca 1996 roku na Hali Izerskiej i wynosił on -5,5 stopnia Celsjusza. Ujemne temperatury w lipcu notowane są m.in. w Puściźnie Rękowiańskiej i na Hali Izerskiej, która dotychczas dzierżyła tytuł lipcowego bieguna zimna. Okazuje się, że tytuł ten odebrał jej Litworowy Kocioł.
Zobacz też: Szlak Architektury Drewnianej. Poznaj skarby południowej Polski