Poznajcie Łajkę, pierwszego psa, który poleciał w kosmos. Naukowcy nie przewidywali, że wróci

W 1957 roku wystartowała radziecka satelita Sputnik 2, a na jej pokładzie była mała suczka o wielkim serduchu. Oto historia słynnej Łajki, która przyczyniła się do przełomu w badaniach nad kosmosem. Stała się bohaterką, a pamięć o niej nigdy nie wygaśnie.
Łajka - pierwszy pies, który poleciał w kosmos. Miała nie wrócić
Ciekawość.Nauka i Natura/Twitter.com

Historia mówi, że moskiewska suczka po raz pierwszy udała się na orbitę w 1957 roku wyłącznie z jednym posiłkiem i siedmiodniowym zapasem tlenu. Jak było naprawdę? Zakończenie tej przygody łapie za serce nie tylko miłośników czworonogów. Jest prawdziwym symbolem, lecz niestety również cierpienia i zwykłego egoizmu człowieka

Zobacz wideo Lądowanie na asteroidzie, obserwacje początków Wszechświata. Oto najważniejsze misje kosmiczne [TOPtech]

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Jak się wabi pierwszy pies, który poleciał w kosmos? To historia z tragicznym zakończeniem

Łajka, a właściwie Kudriawka, była małym, bezdomnym kundelkiem, tak samo jak inne suczki, które były brane pod uwagę podczas rozmów o pierwszym psim kosmonaucie. Miała niespełna dwa lata, gdy wybór padł na nią. Jej pseudonim "Łajka" nie był przypadkowy. Otóż, gdy zrekrutowana została przedstawiona w audycji radiowej, przywitała się ze słuchaczami charyzmatycznym szczeknięciem, a w języku rosyjskim Łajka oznacza "szczekaczka".

Znaczek z Łajką
Znaczek z ŁajkąPublic domain via Wikimedia Commons


Dlaczego bezdomność psów miała tu znaczenie? Naukowcy uważali, że życie na ulicy wiąże się z wieloma wyzwaniami i dużym instynktem przetrwania, co może przydać się podczas lotu w kosmos. W praktyce jednak ten projekt oznaczał skazanie wybrańca na śmierć - w ten dzień dni Łajki zostały policzone. Choć suczka nie osiągnęła zbyt dobrych wyników podczas testów na wytrzymałość i odporność, to decyzji nie zmieniono. Suczka Albina, która osiągnęła lepsze wyniki od Łajki, krótko przed lotem urodziła szczenięta i radzieccy naukowcy nie chcieli ich rozdzielać. Już za chwilę miała stać się pierwszym czworonogiem, który podbije kosmos

Pierwszy pies w kosmosie. Musiała oddać życie, bo tego chciał człowiek

Projekt Sputnik 2 polegał na wysłaniu w kosmos rakiety, w której znajdowała się hermetycznie zamknięta, aluminiowa komora przeznaczona dla psa.

Skafander Łajki
Skafander Łajkiflickr.com/photos/67179441@N00/87472486 | creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

Plan zakładał coś jeszcze. Łajka powinna umrzeć w ciągu zaledwie siedmiu dni. Przełomowy lot miał odbyć się 7 listopada 1957 roku w 40 rocznicą rewolucji bolszewickiej. Cel był jeden - sprawdzenie, jak zachowa się istota żywa w przestrzeni kosmicznej, co miało przygotować ludzkość do przyszłych lotów załogowych. Stało się. Rakieta z Łajką na pokładzie wystartowała 3 listopada 1957 roku o godzinie 5:30. Zanim jednak do tego doszło, suczka została przygotowana do misji przez rosyjską biolożkę Adilę Kotowską, której słowa potrafią złamać nawet najtwardszych. Gdy ostatni raz głaskała Łajkę, płakała i prosiła, aby ta wybaczyła Rosjanom. Niestety, jej śmierć była nieunikniona - technologia nie dawała szans na to, aby suczka wróciła na Ziemię. Choć pierwotnie mówiono, że przeżyła na pokładzie rakiety około 10 dni, po latach wyszło na jaw, że żyła zaledwie kilka godzin, ponieważ temperatura wewnątrz kapsuły dość szybko sięgnęła 40 stopni Celsjusza.

Muzeum Kosmonautyki
Muzeum KosmonautykiBy Laika ac from USA (Strelka) [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons

- Praca ze zwierzętami jest dla nas wszystkich źródłem cierpienia. Traktujemy je jak dzieci, które nie mogą mówić. Im więcej czasu mija, tym bardziej jest mi z tego powodu przykro. Nie powinniśmy byli tego robić. Nie nauczyliśmy się dzięki tej misji aż tak dużo, by usprawiedliwić śmierć psa - mówił po latach w rozmowie z dziennikarzami Oleg Gazenko, jeden z naukowców odpowiedzialnych za wysłanie Łajki na orbitę.

Łajka stała się jednym z ważnych symboli podboju kosmosu. Doczekała się nie tylko pomników, ale pojawia się również w tekstach piosenek, filmach i książkach.

Nie była jedynym zwierzęciem, które zginęło w wyniku przeprowadzania próbnych lotów w kosmos - tylko w radzieckich misjach zginęły później także cztery inne psy.

Choć nie jest to wystarczająca zapłata za jej cierpienie, otrzymała swój własny pomnik, który stoi w pobliżu Państwowego Instytutu Badawczego Medycyny Wojskowej Rosyjskiego Ministerstwa Obrony w Moskwie. 

Więcej o: