Na tej wyspie czas się zatrzymał. Mieszka tu tylko jedna osoba i prowadzi życie jak z filmu

Wyobraź sobie miejsce, gdzie czas płynie wolniej, a wiatr niesie historie z przeszłości. Islote de Lobos, niemal opuszczona wyspa należąca do archipelagu Wysp Kanaryjskich, skrywa nie tylko dziewicze plaże i wulkaniczne krajobrazy, lecz także fascynującą tajemnicę. Jedyną mieszkanką tego odciętego od świata skrawka ziemi jest córka ostatniego latarnika. To ona, z dala od tłumów, prowadzi wyjątkową restaurację, jednocześnie strzegąc wspomnień o dawnej świetności tego miejsca. Dlaczego zdecydowała się zostać i jakie sekrety kryje Lobos?
Na wyspę Islote de Lobos dotrzeć można jedynie drogą morską
Fot. istock/ad_foto

Islote de Lobos, znana jako Wysepka Wilków, to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc w archipelagu Wysp Kanaryjskich. Mimo swojego rajskiego piękna jest niemal całkowicie opuszczona. Krystaliczne wody, wulkaniczne krajobrazy i cisza, którą przerywa jedynie szum oceanu, tworzą niezwykłą atmosferę, którą trudno znaleźć gdziekolwiek indziej. Zakątek ten skrywa także wyjątkową historię. Jedyną zameldowaną mieszkanką wyspy jest María Jesús Hernández Armas, córka legendarnego latarnika. Jej życie na Lobos to opowieść o miłości do przeszłości, samotności i niezłomności w miejscu, gdzie natura dyktuje swoje zasady.

Zobacz wideo Pojechałam pierwszy raz i przepadłam. Pokażę wam Maltę, jakiej nie znacie

Islote de Lobos: wyspa, gdzie historia i przyroda występują w roli głównej

Islote de Lobos znajduje się na północ od Fuerteventury i zajmuje powierzchnię zaledwie 4,5 km². To idealne miejsce dla miłośników dziewiczej przyrody - wulkaniczne krajobrazy, parki narodowe oraz krystalicznie czyste plaże czekają na każdego, kto zdobędzie pozwolenie na wizytę.

Zobacz też: "Wyspa śmierci" w gronie najpiękniejszych miejsc na ziemi. Raj czy turystyczne piekło?

Nazwa wyspy pochodzi od mniszek śródziemnomorskich, zwanych wilkami morskimi, które niegdyś licznie występowały na tym obszarze. Zwierzęta te, obecnie zagrożone wyginięciem, były tępione przez lokalnych rybaków obawiających się, że ich duży apetyt - każdego dnia zjadały od 30 do 40 kilogramów ryb - zagrozi zasobom morskim w okolicy. Obecnie podejmowane są próby ponownego wprowadzenia tych ssaków do miejscowego ekosystemu. Ciekawostką jest fakt, że odwiedzających Islote de Lobos wita posąg mniszek śródziemnomorskich. Wyspa Wilków została uznana za Park Przyrody oraz wpisana na listę obszarów ZEPA (Specjalna Strefa Ochrony Ptaków), IBA (Ważny Obszar dla Ptaków) oraz LIC (Obszar o Znaczeniu Wspólnotowym). Choć zakątek ten pełen jest klifów, urokliwych zatoczek i rajskich plaż, turyści mogą korzystać jedynie z plaży La Concha oraz zatoki El Puertito. Islote de Lobos była zamieszkana jeszcze w połowie XX wieku, ale automatyzacja latarni morskiej Punta Martiño sprawiła, że opuszczono ją niemal całkowicie. Jedynie María Jesús Hernández Armas, córka latarnika Antonio Hernándeza Páeza, pozostała na wyspie. Od lat prowadzi tu restaurację Chiringuito Lobos Antoñito El Farero oferującą lokalne specjały, takie jak ryby i dania z ryżu.

Czy warto płynąć na Lobos? Oaza spokoju z ograniczonym dostępem

Aby zachować dziewiczy charakter Islote de Lobos, wprowadzono system ograniczonego dostępu, dzięki czemu miejsce pozostaje ciche i spokojne nawet w szczycie sezonu. Turyści potrzebują specjalnego zezwolenia wydawanego przez lokalne władze - Cabildo de Fuerteventura. Dotrzeć można tu jedynie drogą morską, co sprawia, że wyspa przyciąga głównie surferów, rybaków i nurków. Do najważniejszych atrakcji należą malownicze szlaki, w tym trasa prowadząca na wulkan La Caldera. Na wysokości 127 metrów można podziwiać zapierające dech w piersiach widoki na Fuerteventurę i Lanzarote. Miłośnicy przyrody znajdą tu również idealne warunki do obserwacji ptaków. Po dniu pełnym wrażeń idealnym miejscem na odpoczynek jest jedyna restauracja na wyspie - Chiringuito Lobos Antoñito El Farero. Położona w El Puertito, tuż przy molo, serwuje świeże ryby i aromatyczne dania z ryżu, będące doskonałym zwieńczeniem wizyty w tym wyjątkowym zakątku.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: