"Wyspa śmierci" w gronie najpiękniejszych miejsc na ziemi. Raj czy turystyczne piekło?

Stworzono ranking najpiękniejszych wysp na naszej planecie. O wyglądzie ostatecznego zestawienia zdecydowali internauci, a na szczycie listy znalazły się miejsce uznawane za istny raj na ziemi. Doceniono również Koh Tao w Tajlandii, o której najczęściej mówi się w kontekście tajemniczych zgonów wśród turystów.
'Wyspa śmierci' w gronie najpiękniejszy miejsc. To raj czy piekło? - zdjęcie ilustracyjne
Alisha Bube/Istock.com

Redakcja Travelbooka postanowiła zapytać użytkowników mediów społecznościowych o to, które wysypy zasługują na miano najpiękniejszych. W gronie wyróżnionych miejsc znalazło się miejsce dla Koh Tao w Tajlandii, która od pewnego czasu nie cieszy się zbyt dobrą sławą. W ciągu dekady doszło tam do licznych zagadkowych śmierci, które działają na wyobraźnię turystów.

Zobacz wideo Pożary na greckiej wyspie Evia. Do akcji wkroczyły samoloty gaśnicze

"Wyspa śmierci" zasługuje na drugą szansę? Niektórzy patrzą jedynie na jej piękno

Numerem jeden w rankingu została grecka wyspa Zakynthos słynąca z pięknej roślinności, wyjątkowych zatoczek oraz licznych atrakcji, w tym punktu widokowego nad plażą z charakterystycznym wrakiem. Tuż za nią uplasowała się zaś Bora-Bora zlokalizowana na Oceanie Spokojnym, która kojarzona jest z tropikalnym klimatem, białymi plażami oraz idealnymi warunkami do nurkowania. W czołówce znalazło się również miejsce dla Koh Tao położonej u wschodniego wybrzeża Tajlandii. Jest to jedno z najpiękniejszych miejsc w tym regionie, gdzie turyści mogą liczyć na piękne widoki, fantastyczne plaże, przejrzystą wodę i długą listę udogodnień w trakcie pobytu. Tak wysoka pozycja Koh Tao może jednak dziwić ze względu na mroczne historie, które sprawiły, że z czasem to miejsce zaczęto nazywać "wyspą śmierci". To wszystko przez zagadkowe zgony i nietypowe zachowanie lokalnych służb oraz władz.

Koh Tao w Tajlandii to dom mafii? Turyści drżą przed tą nazwą

Niegdyś o tajlandzkiej Koh Tao mówiono "wyspa żółwi" ze względu na dwa gatunki tych gadów, które żyły w pobliżu lokalnej linii brzegowej. Choć piękno tego miejsca wciąż zwraca ogromną uwagę, dziś nazywa się je już zupełnie inaczej. Zła sława kurortu rozpoczęła się niemal 11 lat temu. W 2014 roku w pobliżu jednego z resortów odnaleziono ciało 25-letniego turysty z Wielkiej Brytanii oraz kobiety. Rok później w apartamencie odkryto zwłoki mężczyzny francuskiego pochodzenia. Później nastąpiła krótka przerwa, lecz w 2017 roku przykre wydarzenia wróciły ze zdwojoną siłą. W styczniu 26-letni Brytyjczyk utonął w basenie, a miesiąc później przy brzegu odnaleziono ciało 24-letniej turystki. W kwietniu zaś natrafiono na wiszące na drzewie ciało 24-letniej Belgijki. Stwierdzono samobójstwo, jednak rodzina kobiety miała co do tego ogromne wątpliwości. W 2018 roku znów odnaleziono zwłoki w basenie. Tym razem ofiarą był obywatel Wielkiej Brytanii. Rok później doszło do brutalnego gwałtu na 19-latce, a w 2021 ponownie utonęło dwóch turystów z Indii. W wielu przypadkach postępowania zostawały umarzane, a ludzie wskazywali na bierność policji. Nieoficjalnie zaczęto mówić nawet, że na Koh Tao działa rodzinna mafia, co ma wpływ na decyzje podejmowane przez lokalnych funkcjonariuszy.

Zobacz też: Molo w Sopocie jest już passe. Teraz wszyscy spacerują po najdłuższym molo nad Bałtykiem

Choć do podobnych przestępstw dochodzi w wielu miejscach na świecie, w tym przypadku istotną kwestią jest dość mała powierzchnia wyspy. Koh Tao ma zaledwie 21 kilometrów kwadratowych, co sprawia, że ciężko podzielić ją na bezpieczne oraz bardziej zagrożone rejony. Reputacji wyspy nie pomogła również wypowiedź, która padła niegdyś z usta premiera i odnosiła się do jednego z gwałtów.

Turyści uważają, że nasz kraj jest piękny i bezpieczny oraz mogą tu robić, co tylko chcą. Chodzą więc w bikini, gdziekolwiek się da. Czy chodzenie w bikini w Tajlandii jest bezpieczne? Tylko wtedy, gdy nie jesteście atrakcyjni

- stwierdził premier Prayuth Chan-ocha, za co później przeprosił. Nie zmienia to jednak faktu, że tajlandzka wyspa od lat uznawana jest za raj na ziemi, który niespodziewanie może zamienić się w prawdziwe piekło.

Dziękuje my, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: