Od niedawna osoby, które nie ukończyły jeszcze 18 lat, mogą rozpocząć swoją przygodę za kierownicą wcześniej niż dotychczas. Nowe regulacje przywróciły rozwiązania znane sprzed lat i szybko przełożyły się na rosnącą liczbę kursantów. W efekcie szkoły jazdy oraz ośrodki egzaminacyjne odnotowują wyraźne ożywienie.
Zgodnie z nowymi przepisami kurs na prawo jazdy kategorii B można rozpocząć jeszcze przed ukończeniem 17 lat. W praktyce oznacza to, że młodzi kierowcy mogą szybciej zdobywać doświadczenie za kierownicą. Warunkiem jest jednak zgoda rodziców lub opiekunów. Nowe regulacje pozwalają 17-latkom nie tylko rozpocząć kurs, ale także podejść do egzaminu wcześniej niż dotychczas.
Nie oznacza to jednak pełnej swobody. Przez pierwsze miesiące młody kierowca musi poruszać się wyłącznie pod opieką bardziej doświadczonej osoby. Takie rozwiązanie ma zwiększyć bezpieczeństwo i ograniczyć ryzyko związane z brakiem doświadczenia.
Zmiana przepisów bardzo szybko przełożyła się na zainteresowanie kursami. Do szkół jazdy zaczęły zgłaszać się osoby, które jeszcze niedawno musiałyby czekać na osiągnięcie pełnoletności. Instruktorzy zauważają, że młodzi kursanci są wyjątkowo zmotywowani i chcą jak najszybciej nauczyć się jazdy.
Wzrost liczby chętnych widać również w ośrodkach egzaminacyjnych. Na egzamin trzeba często poczekać, co pokazuje, jak duże jest zainteresowanie nowymi możliwościami. To efekt tego, że wiele osób chce jak najszybciej skorzystać z obowiązujących przepisów.
Choć zainteresowanie kursami jest już wyraźne, na pełną ocenę skutków zmian trzeba jeszcze poczekać. Dotyczy to zwłaszcza zdawalności egzaminów wśród niepełnoletnich kierowców. Na razie widać jedno, młodzi kierowcy chętnie korzystają z nowych przepisów i coraz wcześniej chcą zdobyć prawo jazdy.
Najbliższe miesiące pokażą, czy wcześniejsze rozpoczęcie nauki przełoży się na lepsze przygotowanie do egzaminu i bezpieczniejszą jazdę. Jedno jest pewne, zmiana przepisów już teraz wyraźnie wpłynęła na rynek szkół jazdy w Polsce.