Subtelny i błyszczący manicure jest obecnie niesamowicie modny. Trendy zmierzają w kierunku naturalności i estetyki, a japoński zabieg z dnia na dzień zyskuje na popularności. Zamiast decydować się na hybrydy, wypróbuj go tej jesieni. Efekty z pewnością cię zaskoczą. Co więcej, możesz zrobić to zupełnie samodzielnie.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Manicure japoński to metoda pielęgnacji, do której przekonały się kobiety z całego świata, choć nie brak wśród nich także mężczyzn, gdyż całość nie wymaga koloryzacji. Co więcej, z miesiąca na miesiąc zyskuje nowe zwolenniczki, a tej jesieni jest prawdziwym hitem. Wiele specjalistek poleca tę metodę jako regenerację po zdjęciu żeli. Zamiast więc obciążać swoje paznokcie hybrydami lub znów decydować się na french, postaw na niego i daj się pozytywnie zaskoczyć. Choć z początku może przypominać klasyczne zabiegi, jest o wiele trwalszy, a do tego wzmacnia najbardziej kruche płytki. Najpierw odsuwane i wycinane są skórki, a paznokieć piłowany jest w wybrany kształt. Manicure japoński uwzględnia także dokładne polerowanie oraz odtłuszczanie całości. Następnie wiele pań może mocno się zaskoczyć, bowiem do zabiegu nie używa się żadnego lakieru. Zamiast tego nakładana jest pasta nawilżająca, a na koniec obsypywana jest wzmacniającym pudrem. Brzmi skomplikowanie? Wcale takie nie jest, a dzięki odpowiedniej instrukcji wykonasz manicure samodzielnie w domu.
Manicure japoński trwa w salonie kosmetycznym około pół godziny. Możemy jednak wykonać go samodzielnie we własnym mieszkaniu, a jedyne czego potrzebujemy, to niezbędne narzędzia oraz odrobina cierpliwości. W domowych warunkach najpierw zajmujemy się oczywiście płytką paznokcia i jej otoczeniem. Dokładnie odsuwamy skórki, uważając, by się nie skaleczyć oraz zmywamy poprzedni lakier. Następnie nadajemy wybrany kształt, używając pilniczka do paznokci. Kolejny krok może być nieco bardziej skomplikowany, ale tak naprawdę wystarczy, że zakupimy blok polerski, który kosztuje maksymalnie kilka złotych. Z jego pomocą sprawiamy, że płytka staje się matowa i idealnie wypolerowana. Wtedy możemy już nałożyć specjalną pastę odżywczą, a po jej wyschnięciu posypujemy całość pudrem i również wcieramy go polerką. Ilość czasu poświęconego na zabieg, będzie zależała od naszej wprawy, ale z każdym kolejnym razem, będzie nam to szło sprawniej. Całość najlepiej powtarzać co dwa, trzy tygodnie, aby uzyskać najlepsze efekty.