Owiane tajemnicą miejsca ze zdwojoną siłą zyskują na atrakcyjności. Tak też jest w przypadku Małpiej Wyspy w Gródku nad Dunajcem, która najprawdopodobniej w najbliższym czasie zostanie pozbawiona swojej niezwykłości na rzecz wzbogacenia lokalnej turystyki. Władze regionu wiążą spore nadzieje z tym miejscem.
Jezioro Rożnowskie to niewielki kurort wakacyjny w województwie małopolskim, do którego co roku przyjeżdża sporo turystów, aby podziwiać piękno okolicznych krajobrazów i ochłodzić się w akwenie wodnym w upalne dni. Na samym środku zbiornika od lat widnieje owiana tajemnicą Małpia Wyspa, która przed zalaniem doliny w 1942 roku pełniła funkcję wzgórza. Po utworzeniu Przyrodniczo-Krajobrazowego Zespołu Wyspy Grodzisko w 1995 roku ogłoszono ją ściśle chronionym rezerwatem głównie dla ptactwa wodnego. W związku z tym postanowieniem już od prawie trzydziestu lat obowiązuje bezwzględny zakaz wstępu na jej teren. Restrykcje są na tyle poważne, że zobowiązują turystów do niezbliżania się do wyspy nawet w promieniu 10 metrów. W rozmowie z RDN Małopolska wójt gminy Gródek nad Dunajcem zapowiedział, że najprawdopodobniej ten stan rzeczy w najbliższym czasie ulegnie zmianie.
Od lat Małpia Wyspa jest domem dla wielu gatunków ptaków, takich jak dzikie gęsi, rzadko spotykane czarne bociany, kormorany, cyraneczki, rybitwy, czapli siwej, a także sokołów, orłów i rybołowów. Zważając na ten fakt, prace związane ze stworzeniem nowej atrakcji regionu mogą zostać nieco wydłużone, o czym opowiedział w rozmowie z RDN Małopolska wójt gminy Gródek nad Dunajcem Jarosław Baziakw:
Istnieje duża szansa, że w najbliższych latach dojdzie do tego, aby był dostęp na Małpią Wyspę. W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego została uwzględniona możliwość wejścia. Natomiast żeby do tego doszło należy jeszcze porozumieć się z Tauronem, który jest właścicielem brzegów. Konieczne są też uzgodnienia środowiskowe z RDOŚ, dotyczące ewentualnie jakichś inwestycji np. ścieżki tematycznej do serca małpiej wyspy
Pomysł rozdziewiczenia Małpiej Wyspy ma swoich zwolenników, ale także oponentów. Włodarze wykazują się jednak sporą chęcią zmian. Wiele wskazuje na to, że prędzej czy później do nich dojdzie.
Może jakiś punkt widokowy albo coś w stylu parku linowego, może jakieś drewniane mostki, po których można byłoby sobie chodzić i spacerować, być może jakiś ciekawostki o Gródku i okolicy. Powinno coś się znaleźć, ale w granicach rozsądku, żeby za dużo nie ingerować i np. nie budować jakiegoś wielkiego wybrukowanego placu pośrodku
- czytamy na stronie RDN.pl. Lokalne władze wykazują się dużą nadzieją na to, że w 2025 roku zakaz wstępu zostanie zniesiony.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.