Choć to Chorwacja od lat jest jednym z ulubionych wakacyjnych kierunków polskich turystów, to warto wziąć pod uwagę prawdziwą perełkę nad Adriatykiem, którą jest Słowenia. Sprawdzi się wśród osób, które pragną odrobiny więcej spokoju i relaksu, a przy tym nie chcą rezygnować z pięknych plaż, ciepłej wody i malowniczych widoków.
Polacy latem i wczesną jesienią często uciekają do znacznie cieplejszych krajów niż nasz. Tegoroczne wakacje nie zapewniły nam odpowiedniej dawki słońca, a tu już wielkimi krokami zbliżają się coraz chłodniejsze dni. Warto więc odwiedzić miejsca, w których możemy nacieszyć się ciepłymi kąpielami i wyższymi temperaturami. Choć wiele osób wybiera w tym celu Chorwację, to warto dać szansę nieco niedocenianej Słowenii. Zaczynając od jej malowniczej stolicy Lublany, w której spróbujemy lokalnej kuchni i zwiedzimy piękne zabytki, aż po liczne plaże nad Adriatykiem, na których nie uświadczymy takich tłumów, jak w innych, bardziej popularnych miejscach. Dla tych zaś, którzy chcą uciec od tłumów, ale nie kręci ich życie w totalnej dziczy, zdecydowanie polecana jest miejscowość Piran. To niewielkie miasteczko położone na samym końcu morskiego cyplu, przywodzące na myśl włoską Wenecję, które zapewni nam ogrom niezwykłych doświadczeń. Możemy podziwiać tam kolorowe budynki, przepłynąć się katamaranem oraz poczuć średniowieczny klimat, spacerując wzdłuż murów. To jednak dopiero początek tego, co oferuje nam Słowenia.
Jeśli szukamy w Słowenii czegoś naprawdę wyjątkowego, to nie możemy nie odwiedzić polodowcowego jeziora Bled i wypocząć na pobliskiej plaży. To malownicze miejsce otoczone jest punktami widokowymi i wygodną pieszą ścieżką, którą możemy przejść cały zbiornik wokół. Uroku całości dodaje fakt, że miejsce to jest otoczone górami, a woda ma prawdziwie szmaragdowy kolor. Baśniowy klimat tworzy również niewielka wysepka Blejski Otok na środku jeziora. Znajduje się na niej niewielki kościółek, do którego prowadzi aż 99 kamiennych schodów. Podróżnych fascynuje także dzwon życzeń z XVI wieku, który według miejscowych legend potrafi spełniać marzenia. Na Blejski Otok dostaniemy się wyłącznie drogą wodną. Nie musimy jednak wypożyczać łodzi, choć jest to świetny pomysł. Równie dobrze możemy jednak dopłynąć tam wpław, jeśli jesteśmy doświadczonymi pływakami.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.