Hiszpania cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród turystów, i to nie tylko w sezonie letnim. Niestety to właśnie stąd napływają wspomniane powyżej niepokojące doniesienia. Dotyczy to konkretnie międzynarodowego lotniska Adolfo Suárez Madryt-Barajas w Madrycie. Podróżni już od jakiegoś czasu z obawą śledzą doniesienia na ten temat, choć problem rzekomo nie jest aż tak poważny, jak przedstawiają to media.
Informacje o problemach ze szkodnikami na hiszpańskim lotnisku pojawiły się na przełomie kwietnia i maja. Portal EuroWeeklyNews donosił 4 maja 2025 roku, że kilka dni wcześniej niektóre stanowiska odprawy w Terminalu 4 lotniska Barajas zostały zamknięte po doniesieniach o "pladze wszy, pluskiew, a być może nawet kleszczy". Ugryzienia pluskiew zauważono u pracowników. Spowodowało to tymczasowe wycofanie części personelu z tego obszaru na czas rozwiązania problemu. Zająć się nim miały służby specjalizujące się w zwalczaniu szkodników, ale ponoć nie został on całkowicie rozwiązany.
Zobacz też: Znalazła w samolocie pasażerów na gapę. Załoga nawet nie zareagowała. "To szaleństwo"
Co gorsza, zbiegło się to w czasie ze znacznie poważniejszą sytuacją. Już na początku marca tego roku hiszpańska telewizja RTVE przekazała, że na lotnisku Barajas mieszka około 500 osób w kryzysie bezdomności. Wiele z nich schroniło się w strefach odprawy i przechowywania bagażu. W związku z tym niektórzy zaczęli wiązać pojawienie się pluskiew z ich obecnością. Zarządzająca portem firma Aena początkowo nie potwierdzała żadnych z tych doniesień, ale po kilku dniach wydano oświadczenie.
Jak donosił "Daily Express" 8 maja tego roku, firma Aena w swoim oświadczeniu zaprzeczyła obecności inwazji owadów w Terminalu 4 lotniska w Madrycie. Przyznano, że firma zajmująca się zwalczaniem szkodników została zatrudniona po zgłoszeniach ugryzień przez niektórych pracowników, ale nie potwierdzono tak dużego nasilenia problemu. Owady zostały wykryte w "bardzo ograniczonych" obszarach w kilku częściach portu. Operator lotniska zapewnił, że współpracował z firmą sprzątającą i firmą specjalistyczną w celu wdrożenia wszelkich niezbędnych środków higieny. Jednocześnie Aena oznajmiła, że nie można stwierdzić, aby źródłem pluskiew były osoby w kryzysie bezdomności. Co ważne, lokalne i regionalne instytucje odpowiedzialne za usługi socjalne są świadome sytuacji na lotnisku i zorganizowane zostały już grupy robocze, które mają znaleźć jej rozwiązanie, we współpracy z Aeną.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.