Firma TomTom opublikowała wyniki 14. edycji raportu TomTom Traffic Index, który pokazuje najnowsze trendy w ruchu drogowym. Analiza objęła 500 miast w 62 państwach, w tym 12 dużych metropolii w Polsce. Dane pochodzą z ponad 600 milionów systemów nawigacyjnych i smartfonów. Wnioski? W większości z nich kierowcy spędzają w korkach więcej czasu niż rok wcześniej.
Najwięcej czasu na pokonanie 10 kilometrów w godzinach szczytu potrzebują kierowcy we Wrocławiu. Średni przejazd w stolicy Dolnego Śląska trwa 28 minut i 56 sekund. Niewiele krócej jadą zmotoryzowani w Poznaniu (27:04) i Łodzi (26:06). Na drugim końcu zestawienia znalazły się Katowice. Tam ten sam dystans można pokonać w zaledwie 14 minut i 11 sekund. To najlepszy wynik w kraju, choć jednocześnie miasto odnotowało największy spadek rok do roku - aż o 3,7 procent. Nie brakuje jednak dobrych wiadomości. W czterech metropoliach sytuacja się poprawiła, a największą zmianę widać w Warszawie. Czas przejazdu skrócił się tam o 3 procent. Stolica, mimo dużego natężenia ruchu, wypadła w tym rankingu zaskakująco dobrze.
Zobacz też: Nowy rozkład jazdy PKP. Na tory wyjedzie więcej pociągów. Wznowiono stare kursy
Jednym z kluczowych elementów raportu TomTom Traffic Index jest wskaźnik zatłoczenia. Tworzony jest na podstawie realnych czasów przejazdów i porównania ich z tymi, które byłyby możliwe przy całkowicie swobodnym ruchu. W efekcie widać, o ile procent korki realnie wydłużają codzienne podróże. Najgorzej pod tym względem wypada Łódź. W godzinach szczytu kierowcy spędzają tam w samochodach średnio o 48 procent więcej czasu, niż wynikałoby to z warunków idealnych. To rezultat, który winduje miasto do światowej czołówki najbardziej zakorkowanych aglomeracji. Za Łodzią uplasował się Kraków, a dalej Poznań i Wrocław. Warto zauważyć, że tylko w trzech metropoliach poziom zatłoczenia spadł - w Warszawie, Bydgoszczy i Wrocławiu. Największą poprawę zanotowała stolica, gdzie wskaźnik obniżył się o ponad 5 procent. Raport jasno pokazuje, że duże korki nie zawsze oznaczają najdłuższy czas przejazdu. Kluczowe znaczenie ma tu infrastruktura i układ dróg.
Autorzy raportu TomTom Traffic Index przeanalizowali, ile czasu kierowcy stracili w korkach w skali całego roku. Rekord padł w Łodzi. Tam jazda w godzinach szczytu kosztowała zmotoryzowanych aż 110 godzin, czyli ponad cztery i pół dnia. Firma TomTom sprawdziła także, w które dni ruch w poszczególnych miastach był najbardziej sparaliżowany. W Warszawie najtrudniej było 11 stycznia 2024 roku, gdy centrum stolicy zablokowały zgromadzenia i przemarsz. We Wrocławiu największe utrudnienia pojawiły się 26 marca wraz z rozpoczęciem prac przy torowisku. W Poznaniu 28 maja sytuację na drogach pogorszyły ulewne deszcze, a w Łodzi 15 października chaos komunikacyjny wywołało zderzenie samochodu z tramwajem.
Źródło: Portal Geoinformacyjny GisPlay, RMF FM
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.