Nowy system EES startuje 10 kwietnia. Na lotniskach mogą pojawić się utrudnienia

System wjazdu-wyjazdu (EES) już wkrótce zmieni zasady podróżowania do Unii Europejskiej i obejmie miliony osób. Nowe przepisy wprowadzą rejestrację przy wjeździe i wyjeździe oraz dodatkowe kontrole, które mogą wydłużyć czas oczekiwania na granicach i lotniskach.
Lotnisko (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Piotr Skornicki / Agencja Wyborcza.pl

Unia Europejska wprowadza rozwiązanie, które ma usprawnić przekraczanie granic i zwiększyć poziom bezpieczeństwa. Nowy system będzie rejestrował podróżnych przy każdym wjeździe i wyjeździe. Choć początki nie były łatwe, wszystko wskazuje na to, że projekt wchodzi w decydującą fazę.

Zobacz wideo Dawid Kwiatkowski daje popis na lotnisku Chopina

System EES zacznie działać pełną parą. Nowe zasady obejmą miliony podróżnych

Od 10 kwietnia (piątek) zostanie uruchomiony nowy system wjazdu i wyjazdu. Obejmuje aż 29 krajów europejskich, w tym:

  • Austrię,
  • Belgię,
  • Bułgarię,
  • Chorwację,
  • Danię,
  • Estonię,
  • Finlandię,
  • Francję,
  • Grecję,
  • Hiszpanię,
  • Islandię,
  • Królestwo Niderlandów,
  • Liechtenstein,
  • Litwę,
  • Luksemburg,
  • Łotwę
  • Maltę,
  • Niemcy,
  • Norwegię,
  • Polskę,
  • Portugalię,
  • Republikę Czeską,
  • Rumunię,
  • Szwajcarię,
  • Szwecję,
  • Słowację,
  • Słowenię,
  • Węgry,
  • Włochy.

System będzie automatycznie rejestrował każdy wjazd i wyjazd obywateli spoza UE, co ma przyspieszyć kontrole graniczne i zwiększyć ich dokładność. Z czasem ma to skrócić czas oczekiwania i ograniczyć ręczne sprawdzanie dokumentów.

Kto podlega EES i kogo obejmą nowe przepisy? Sprawdź, czy musisz się rejestrować przy wjeździe do UE

EES obejmie osoby spoza Unii Europejskiej, które przyjeżdżają na krótki pobyt, czyli do 90 dni w ciągu 180 dni. Dotyczy to zarówno tych, którzy potrzebują wizy, jak i podróżujących bezwizowo. System będzie działał przy każdej podróży na granicach krajów uczestniczących. Z obowiązku rejestracji wyłączone są osoby korzystające z prawa do swobodnego przemieszczania się, czyli głównie obywatele UE.

Jakie dane zbiera EES przy przekraczaniu granicy? Ma to ułatwić szybką identyfikację

Nowe rozwiązanie będzie gromadzić szczegółowe dane o podróżnych. Chodzi nie tylko o podstawowe informacje z dokumentu, takie jak imię, nazwisko czy obywatelstwo, ale także o dokładne daty i miejsca przekroczenia granicy. EES zbierze również dane biometryczne, w tym zdjęcia twarzy i odciski palców, co ma zwiększyć skuteczność identyfikacji. Dzięki temu łatwiej zostaną wykryte osoby, które przekroczyły dozwolony czas pobytu w strefie Schengen lub nie spełniają warunków wjazdu.

Kolejki na lotniskach przez EES mogą się wydłużyć. Podróżni powinni przygotować się na zmiany

W pierwszych miesiącach po uruchomieniu EES pasażerowie powinni przygotować się na dłuższe oczekiwanie, zwłaszcza na największych lotniskach w Europie. Obowiązek pełnej rejestracji wszystkich podróżnych spoza UE sprawi, że procedury graniczne będą bardziej czasochłonne niż dotychczas.

Eksperci wskazują, że może być konieczne przyjazd na port lotniczy nawet o półtorej do dwóch godzin wcześniej, aby uniknąć spóźnienia na lot.Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że od 10 kwietnia możliwość zawieszenia procedur w okresach największego ruchu ma zostać znacząco ograniczona.

Jak informuje euronews.com, sytuacja może jednak poprawić się z czasem, gdy system zacznie działać sprawniej i służby nabiorą doświadczenia. Mimo to branża lotnicza naciska na Komisję Europejską, aby w wyjątkowych sytuacjach dopuścić większą elastyczność. Lotniska i linie lotnicze chcą, aby możliwe było czasowe ograniczenie działania EES w szczycie sezonu letniego 2026 roku. To pokazuje, że wdrożenie systemu wciąż budzi obawy i może jeszcze ulec zmianom.

Źródła: consilium.europa.eu, travel-europe.europa.eu, euronews.com, strazgraniczna.pl.

Więcej o: