W samolocie spędza się kilka godzin w zamkniętej przestrzeni z setkami osób. Każdy ruch, dotyk powierzchni czy przejście korytarzem zwiększa liczbę kontaktów, które mogą sprzyjać przenoszeniu bakterii i wirusów. Naukowcy sprawdzili, które miejsca wiążą się z większym ryzykiem.
Miejsca przy przejściu cieszą się dużą popularnością, ponieważ ułatwiają wstawanie i dostęp do toalety. Jednak lekarz chorób zakaźnych dr Jarod Fox z Orlando Health oraz epidemiolog dr Ashley Drews z Houston Methodist, zwracają uwagę, że tutaj pasażer ma najwięcej kontaktu z innymi osobami. Każdy przechodzący obok może przenosić bakterie i wirusy, nawet jeśli nie ma widocznych objawów choroby.
Dodatkowym problemem są powierzchnie, takie jak podłokietniki. Często są dotykane przez wielu podróżnych, zwłaszcza podczas turbulencji. To sprawia, że mogą stać się siedliskiem drobnoustrojów, które łatwo przenoszą się na dłonie.
Naukowcy z Emory University oraz Georgia Institute of Technology przeanalizowali zachowanie pasażerów podczas lotów między wschodnim a zachodnim wybrzeżem USA. Badacze obserwowali ruch w kabinie, zbierali próbki powietrza i powierzchni oraz tworzyli symulacje rozprzestrzeniania się chorób. Z ich ustaleń wynika, że wielu pasażerów w trakcie lotu opuszcza swoje miejsca. Część robi to raz, ale spora grupa wstaje nawet kilka razy. Najczęściej dotyczy to właśnie osób siedzących przy przejściu.
Aż około 80 procent pasażerów przy przejściu wstaje w trakcie lotu, co znacząco zwiększa liczbę interakcji z innymi. Każde takie spotkanie to potencjalna droga przeniesienia bakterii lub wirusów.
Badanie FlyHealthy wykazało, że wirusy mogą być przenoszone przez kontakt z powierzchniami, takimi jak stoliki, pasy bezpieczeństwa czy klamki toalet. Wystarczy zwykłe oddychanie lub dotknięcie tej samej powierzchni, zwłaszcza w bliskiej odległości od chorej osoby.
Lekarze chorób zakaźnych, w tym dr Ashley Drews z Houston Methodist, są zgodni, że lepszym wyborem jest miejsce przy oknie. Zapewnia ono mniejszą styczność z innymi pasażerami, tym samym zmniejsza ekspozycję na zarazki, ponieważ pasażer ma kontakt głównie z osobami z własnego rzędu.
Źródła: huffpost.com, news.emory.edu