Zamroziła swoją kotkę po jej śmierci. Właścicielka pupila: Wierzę, że to naprawdę pomoże mi w żałobie

Wiele osób traktuje swoje zwierzęta jak członków rodziny i przechodzi żałobę po ich odejściu. Amerykanka Soren High na tyle mocno była związana ze swoją kotka Loki, że nie chciała, aby jej zmarła kotka opuściła ją na zawsze. Postanowiła więc zamrozić jej ciało.

Zazwyczaj koty dożywają do 12-18 roku życia, co oznacza, że statystycznie żyją o wiele krócej niż ich właściciel. Nie wszyscy jednak są gotowi na pożegnanie swojego puchatego przyjaciela na zawsze. Soren High postanowiła, że jej kotka zawsze będzie jej towarzyszyć i zamroziła jej ciało.

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Wiesz, czemu koty mruczą? Nie zawsze chodzi o radość

Amerykanka zamroziła swoją kotkę. "Możliwość ponownego dotknięcia jej jest naprawdę wyjątkowa"

Soren High projektantka odzieży z Portland w Stanach Zjednoczonych tak bardzo nie chciała rozstać się ze swoją ukochaną kotką po jej śmierci, że postanowiła poddać jej ciało liofilizacji, czyli suszeniu mrozem. Jak donosi "New York Post", cena za zachowanie ciała Loki - 16-letniej kotki kosztowało kobietę 3200 dolarów, czyli ponad 13 tysięcy złotych. Kobieta o swojej żałobie po kotce wielokrotnie mówiła na TikToku. Podkreśliła, że utrata pupila była dla niej najcięższym przeżyciem w życiu. Filmik, na którym Soren rozpakowuje przesyłkę, w której znajduje się jej zamrożona kotka, obejrzało ponad pięć milionów osób. 

Możliwość ponownego dotknięcia jej jest naprawdę wyjątkowa, możliwość ponownego zobaczenia jej w domu, sama świadomość, że tu jest, osobiście wierzę, że to naprawdę pomoże mi w żałobie

- powiedziała cytowana przez "New York Post" Scoren.

Jak wyglądała liofilizacja ciała kotki? Po zamrożeniu Loki wygląda niemal tak samo jak za życia 

Kobieta po śmierci kotki, 18 lutego bieżącego roku stwierdziła, że chce ją zamrozić. Ciało zwierzęcia otrzymała trzy miesiące później. Po odebraniu przesyłki pocztowej z Loki przekazała, że ciało kotki jest nienaruszone, a wszystkie jej kości nadal znajdują się w środku. Natomiast narządy zwierzęcia zostały wyciągnięte przez nacięcia zrobione na jego ciele i poddane kremacji. Z jednym wyjątkiem sercem które, które także poddano zamrożeniu.

Liofilizacja ma mniejszy wpływ na tkanki ciała [w porównaniu z taksydermią], dzięki czemu efekt końcowy jest o wiele lepszy. Istnieje mała szansa, że [zwierzę - red.] nie będzie wyglądać jak przez zamrożenie 

- wyjaśniła w jednym z filmików Scoren.

Może cię też zainteresować:

Polscy studenci tworzą wyjątkową budę dla psów. Schronienie pomoże im walczyć z ważnym problemem
Mężczyznę zaatakował krokodyl. "Udało mi się otworzyć jego szczęki na tyle, aby wyciągnąć głowę"
Lasy Państwowe ostrzegają przed tym owadem. Jego użądlenie jest boleśniejsze od ugryzienia szerszenia

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.