W szkole każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie. No, chyba że chodzi o upodobanie muzyczne, bo wtedy sprawa się lekko komplikuje. Istnieją placówki, które wprowadziły zakaz puszczania niektórych zespołów i wokalistów ze szkolnego radiowęzła. Którzy "szczęśliwcy" znaleźli się na liście niedopuszczonych?
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Liczne zestawienia ksiąg, utworów czy wykonawców, którzy są zakazani, nie jest niczym nowym, jednak każda kolejna próba wprowadzania cenzury kończy się żywą dyskusją. Jakiś czas temu w mediach społecznościowych pokazało się zdjęcie zrobione w jednym z polskich liceów, na której znaleźli się artyści, których twórczość nie może być puszczana z radiowęzła. Może to niektórych oburzyć, ponieważ kto podczas chwili przerwy nie lubi posłuchać swoich ulubionych wykonawców, odprężyć się przy przyjemnej melodii albo poznać utwory, o których istnieniu nie mieli żadnego pojęcia? W szkolnych radiowęzłach bowiem to uczniowie przeważnie decydują, co ma polecieć w danym momencie. Nie wszędzie jednak mają co do tego całkowitą wolność. Niektóre ze szkół mają swój własne zestawienie artystów i zespołów, które są zakazane. Na tej konkretnej liście możemy znaleźć wykonawców najróżniejszych gatunków muzycznych: od popu przez rocka, aż do metalu. Lista pojawiła się na facebookowym profilu "Wiara Rocka" i wzbudziła ogromne emocje wśród internautów.
Wiele osób zapewne jest zdania, że utwory zakazane w szkołach to wyłącznie metal, rock, rap czy piosenki z przekleństwami i nieodpowiednimi treściami. Okazuje się jednak, że jest trochę inaczej. Zestawienie przypomina trochę robotę maszyny losującej, która wybierała nazwy zespołów i wokalistów na chybił trafił. Na tej wywieszonej w jednym z liceów znaleźli się:
Na samym dole listy natomiast widniał dopisek:
Uczniowie mogą (np. w trakcie przerw międzylekcyjnych) przedstawić prof. argumenty za niesprawiedliwym umieszczeniem ww. artystów na liście zakazanych, ale muszą zawczasu przygotować się na długą i wyczerpującą dyskusję nt. teorii sztuki, tropów popkulturowych oraz tzw. prawdziwej 'punkowości'
Nikogo nie zdziwi również, że pod postem pojawiła się cała masa oburzonych komentarzy. Internauci nie mogli uwierzyć w to, co widzą i jacy twórcy zostali wpisani na listę zakazanych. Jak czytamy:
Ja bym wpisała im co wolno słuchać, a mianowicie tylko pieśni religijne, byłoby łatwiej zapamiętać
Ale Rolling Stones nie jest na liście więc proponuje Sympathy For The Devil