Co kupić dzieciom na święta? Na pewno nie zabawki. 8-latki chcą dziś markowe ubrania i kosmetyki

Wybranie prezentu dla dziecka bywa kłopotliwe, szczególnie jeśli zamiast zabawek prosi o markowe ubrania i drogie kosmetyki. Problem nagłych zmian treści listów do świętego Mikołaja zauważyły mamy z Ameryki. Życzenia ich córek na święta są zaskakujące.
prezent dla dziecka (zdj. ilustracyjne)
Taras Grebinets/istock

Większość dzieci marzy o tym, by na święta dostać zabawki i różne gadżety. Z czasem jednak lalki, misie i samochody znikają z listu do świętego Mikołaja, a na ich miejsce wchodzą ubrania. Teoretycznie nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ dzieci dorastają. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy 8-latki zaczynają prosić o markowe ubrania i kosmetyki warte niemałą fortunę. O takim zjawisku opowiedzieli amerykańscy rodzice, których zaskoczyły listy ich pociech. Na prezenty musieliby wydać setki lub nawet tysiące dolarów.

Zobacz wideo Prezent w nietypowym kształcie? Nie ma obaw! Tymi sposobami możesz zapakować wszystko

Zainteresował Cię ten temat? Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Dzieci nie chcą już zabawek. W tym roku proszą o produkty drogich marek

Powyższy problem został opisany przez amerykański tabloid "New York Post". Jak się okazuje, wiele dzieci w bardzo młodym wieku nie myśli już o zabawkach, a goni za dorosłością, prosząc o drogie ubrania lub kosmetyki za kilkaset dolarów.

Te młodsze dzieci mają poziom gustu 40-letniej kobiety, przynajmniej na Manhattanie

- powiedziała w rozmowie z gazetą Amanda Sanders, osobista asystentka od zakupów i stylistka, która aktualnie kupuje prezenty świąteczne dla dzieci swoich klientów. 

Proszenie o zabawkę kończy się w wieku 7 lub 8 lat. Interesują się makijażem. Lubią biżuterię - nie Disneya, tylko prawdziwą biżuterię. Chodzi im tylko o marki. Widziałam dzieci noszące Balenciagę

- dodała.

Zaskakujące listy do świętego Mikołaja. Rodzice będą musieli wydać fortunę?

Rodzice za takie zachcianki obarczają winą media społecznościowe. Nadia, 47-letnia mama dwójki dzieci z Brooklynu, powiedziała dziennikarzom "New York Post", że jej córki w wieku 8 i 11 lat poprosiły w tym roku o zestaw kosmetyków, które widziały na TikToku. Dokładnie chodziło o serum nawilżające o wartości 55 dolarów marki Drunk Elephant oraz inne drogie produkty do pielęgnacji skóry od Summer Fridays, Glossier i Sol De Janeiro. Do tego chciały również wałki do twarzy i mini lodówki na przechowywanie kosmetyków. Inna mama, 36-letnia Jasmina z Astorii, powiedziała gazecie, że jej 13-letnia córka Amina, która ma obsesję na punkcie mody, była pod wpływem zarówno Pinteresta, jak i TikToka, zanim stworzyła swoją tegoroczną listę dla Świętego Mikołaja. Znalazły się na niej takie produkty jak błyszczyk do ust Dior za 40 dolarów, naszyjnik Kendra Scott za 50 dolarów i krem nawilżający Charlotte Tilbury za 100 dolarów.

Więcej o: