Większość dzieci marzy o tym, by na święta dostać zabawki i różne gadżety. Z czasem jednak lalki, misie i samochody znikają z listu do świętego Mikołaja, a na ich miejsce wchodzą ubrania. Teoretycznie nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ dzieci dorastają. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy 8-latki zaczynają prosić o markowe ubrania i kosmetyki warte niemałą fortunę. O takim zjawisku opowiedzieli amerykańscy rodzice, których zaskoczyły listy ich pociech. Na prezenty musieliby wydać setki lub nawet tysiące dolarów.
Zainteresował Cię ten temat? Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Powyższy problem został opisany przez amerykański tabloid "New York Post". Jak się okazuje, wiele dzieci w bardzo młodym wieku nie myśli już o zabawkach, a goni za dorosłością, prosząc o drogie ubrania lub kosmetyki za kilkaset dolarów.
Te młodsze dzieci mają poziom gustu 40-letniej kobiety, przynajmniej na Manhattanie
- powiedziała w rozmowie z gazetą Amanda Sanders, osobista asystentka od zakupów i stylistka, która aktualnie kupuje prezenty świąteczne dla dzieci swoich klientów.
Proszenie o zabawkę kończy się w wieku 7 lub 8 lat. Interesują się makijażem. Lubią biżuterię - nie Disneya, tylko prawdziwą biżuterię. Chodzi im tylko o marki. Widziałam dzieci noszące Balenciagę
- dodała.
Rodzice za takie zachcianki obarczają winą media społecznościowe. Nadia, 47-letnia mama dwójki dzieci z Brooklynu, powiedziała dziennikarzom "New York Post", że jej córki w wieku 8 i 11 lat poprosiły w tym roku o zestaw kosmetyków, które widziały na TikToku. Dokładnie chodziło o serum nawilżające o wartości 55 dolarów marki Drunk Elephant oraz inne drogie produkty do pielęgnacji skóry od Summer Fridays, Glossier i Sol De Janeiro. Do tego chciały również wałki do twarzy i mini lodówki na przechowywanie kosmetyków. Inna mama, 36-letnia Jasmina z Astorii, powiedziała gazecie, że jej 13-letnia córka Amina, która ma obsesję na punkcie mody, była pod wpływem zarówno Pinteresta, jak i TikToka, zanim stworzyła swoją tegoroczną listę dla Świętego Mikołaja. Znalazły się na niej takie produkty jak błyszczyk do ust Dior za 40 dolarów, naszyjnik Kendra Scott za 50 dolarów i krem nawilżający Charlotte Tilbury za 100 dolarów.