Stając na ślubnym kobiercu, przyrzekamy sobie miłość i wierność aż do śmierci. Niestety rzeczywistość weryfikuje nasze uczucia i czasami dochodzimy do wniosku, że rozwód będzie najlepszym rozwiązaniem. Kościół z kolei raczej nie patrzy na to zbyt przychylnie. Nie jest to jednak równoznaczne z całkowitym wykluczeniem ze wspólnoty. Gdzie zatem leży granica? Okazuje się, że kwestia ta zmieniła się dość znaczącą na przestrzeni lat. Niektórzy wierni mogą być zaskoczeni obecnym stanowiskiem.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.
Do kwestii przyjmowania sakramentów przez rozwodników odniósł się ksiądz Sebastian Picur, czyli jeden z najpopularniejszych kapłanów udzielających się w mediach społecznościowych. Jego filmik nawiązuje do pytania jednej z użytkowniczek: "Jestem po rozwodzie. Nie żyję w żadnym innym związku. Czy mogę przyjmować komunię świętą?". Odpowiedź ks. Picura nie zostawia żadnych wątpliwości.
Tak. Zapraszam do spowiedzi i Komunii Świętej
- stwierdził duchowny. Choć mogłoby się wydawać, że to wyczerpuje temat, to nagranie wywołało bardzo duże poruszenie. Wyświetlono je już ponad 200 tysięcy razy i zostawiono pod nim ponad 200 komentarzy. Obok podobnych pytań dotyczących indywidualnych sytuacji danych użytkowników pojawiło się także sporo ogólnych głosów krytykujących Kościół w tym kontekście.
Ja jestem dobrym człowiekiem, a nie mogłam zostać chrzestną, bo mam drugiego męża... także mam uraz, bo to nie jest sprawiedliwe.
Ja tam nikogo nie pytam, czy mogę, czy nie. Po prostu z tego cyrku nie korzystam.
Dobrze, że nie decydują jeszcze, czy po rozwodzie mogę w ogóle wejść do kościoła
- czytamy w komentarzach. Ks. Picur odniósł się jednak również do tego.
Zaledwie kilka dni później ks. Picur opublikował kolejny filmik, tym razem będący odpowiedzią na ostatni z przytoczonych powyżej komentarzy. Poinformował w nim, że:
Osoby po rozwodzie mają swoje miejsce w Kościele i mogą angażować się na wiele sposobów.
Warto w tym miejscu przypomnieć też o ostatnich zmianach w stanowisku Kościoła, o których pisaliśmy szczegółowo w jednym z poprzednich artykułów. Chodzi tu o dopuszczenie przez papieża Franciszka do sakramentów wiernych po rozwodzie, nawet jeśli nie zachowują oni wstrzemięźliwości. Co ciekawe, o niewykluczaniu rozwodników z życia religijnego mówili już Benedykt XVI i Jan Paweł II, przy czym stawiali oni celibat jako warunek konieczny.