Trująca mgła to nie wymysł powieści fantasy. Te dwa miasta naprawdę zostały nią dotknięte

Smog nie jest powodem do żartów. Ta niebezpieczna zawiesina może poważnie wpływać na zdrowie. Z tego powodu informacja, według której aż dwa polskie miasta znalazły się w rankingu 10 najbardziej zanieczyszczonych miejsc na świecie, może przerażać. Indeks jakości powietrza w tych miejscach znacząco przekraczał normę.
Smog w Krakowie
Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Mroźne temperatury zaczęły trochę odpuszczać, jednak surowa zima jest prostym przepisem na silny smog. W szczególności dotknięte zostało południe Polski, gdzie normy pyłków zawieszonych zostały wielokrotnie przekroczone. Co więcej, najgorsza jakość powietrza została zarejestrowana w dwóch miastach. Te znajdują się obecnie w pierwszej dziesiątce najbardziej zanieczyszczonych na świecie.

Zobacz wideo "Jeżeli za bardzo ocieplimy planetę, to konsekwencje będą tragiczne". Rozmowa z Mirosławem Proppé, Prezesem Fundacji WWF Polska

Trująca zawiesina nad południową Polską. Wszystkiemu winna może być pogoda

Główny Inspektorat Ochrony Środowiska opublikował mapy, na których możemy zobaczyć, że obecnie zarejestrowano najgorszą jakość powietrza. Dotyczy to w szczególności południowej Polski, gdzie większość stacji określiła jego stan na bardzo zły. Na szczęście im bardziej przesuwamy się na północ, tym lepiej. Główną rolę w takim rozkładzie zanieczyszczeń ma pogoda. Zarówno na Śląsku jak i w Małopolsce czy na Podkarpaciu wciąż utrzymuje się mróz sięgający nawet do minus 15 stopni Celsjusza. Przy tym niebo jest bezchmurne, a wiatr bardzo słaby. Musimy wziąć pod uwagę inwersję temperatury (im wyżej, tym cieplej), która uniemożliwia rozpraszanie się zanieczyszczeń. Jeśli jednak chodzi o Polskę środkową i północną, to mniejszy smog zawdzięczmy tutaj silniejszym porywom wiatru i wyższym wartościom na termometrach. Tak zła jakość powietrza wpłynęła jednak na to, że dwa polskie miasta wpisały się w niechlubny ranking. Według AQI zaliczają się do 10 najbardziej zanieczyszczonych miejsc na świecie. Według norm indeks ten nie powinien przekraczać 50 jednostek. Tymczasem we Wrocławiu wskaźnik osiągnął 203 jednostki, a w Krakowie 182.

Smog w Polsce. Czwartek ma być ostatnim dniem kryzysu

Jednak nie tylko duże miasta narażone są na działanie tej "trującej mgły". Wśród mniejszych miast również panuje niepokojąca sytuacja. Na przykład w Kędzierzynie-Koźlu (województwo opolskie) stężenie pyłu zawieszonego PM2,5 przekroczyło 300 mikrogramów na metr sześcienny, kiedy norma nie powinna przekraczać 25. Ta panująca obecnie sytuacja sprawiła, że już drugi dzień z rzędu można za darmo podróżować komunikacją miejską w Krakowie. Dobrą informacją jest jednak fakt, że chmury i silniejszy wiatr zaczną powoli docierać na południe z północnej i środkowej Polski. 11 stycznia 2024 powinien być więc ostatnim dniem z tak dużym smogiem. W piątek, 12 stycznia najprawdopodobniej będziemy cieszyć się już wiele lepszą jakością powietrza. 

Więcej o: