Finał programu "Rolnik szuka żony" już daleko za nami, jednak o bohaterach ostatniej edycji nie cichnie. Zdobywają oni coraz większą popularność w sieci, jednak wciąż nie do końca wiedzą, jak poruszać się w mediach społecznościowych. Jakiś czas temu Ania przekonała się, że popularność nie jest taka piękna, jak ją malują. Teraz przyszedł czas na Nicolę i Ewę.
Mimo zakończenia programu "Rolnik szuka żony" duża część uczestników wciąż utrzymuje ze sobą kontakt, a niektórzy nawet mocno się zaprzyjaźnili. Na przykład dwie z kandydatek Artura - Blanka i Sara - po zakończeniu kręcenia show wciąż bardzo się wspierają. To samo tyczy cię również Nicoli, która została porzucona przez Dariusza, i Ewy, kandydatki Waldemara. Kobiety chętnie się ze sobą spotykają, a ostatnio nawet wspólnie poprowadziły live na swoim spotkaniu. Na samym początku mogliśmy usłyszeć Nicolę mówiącą:
Kochani, dzisiaj mam wspaniały wieczór. Zraz wam pokażę, z kim go spędzam. Jestem "Rolnikowi" wdzięczna za tę relację
Dziewczyny rozmawiały nie tylko o randkowym show, ale również o wszystkich jego uczestnikach. Panie nie mogły się powstrzymać przed skomentowaniem jednej z największych sensacji ostatnich tygodni. Chodzi oczywiście o fakt, że Ania i Kuba w świątecznym odcinku "Rolnik szuka żony" w rozmowie z Martą Manowską, ogłosili, że spodziewają się dziecka. Chłopiec ma przyjść na świat już wiosną 2024 roku. Nicola wraz z Ewą szybko zabrały się za obliczenia i zażartowały, że Ania bardzo się pośpieszyła z ciążą.
Ich żarty nie pozostały długo bez odzewu. Zaledwie następnego dnia Ania z 10. edycji "Rolnik szuka żony" zorganizowała na swoim instagramowym profilu serię pytań i odpowiedzi. Jeden z jej obserwatorów postanowił zapytać ją, co sądzi o żartach Ewy i Nicoli. Napisał:
Wczoraj live miały Nicola i Ewka. W prześmiewczy sposób skomentowały twoją szybką ciążę
Anna Derbiszewska postanowiła zabrać w głos w tej sprawie. Powiedziała, że nic nie wie o tym, ponieważ tak naprawdę nigdy nie poznała dziewczyn osobiście. Rolniczka uznała jednak, że nie pozostanie im dłużna i dorzuci swoje "trzy grosze".
Cóż, najwidoczniej stworzyły jakąś koalicję naszych wiernych fanek
- skwitowała wbijając małą szpilkę.