Rząd ogłasza koniec prac domowych. Nauczyciele oceniają: To wymaga głębokiego zastanowienia

Wszystko wskazuje na to, że koniec prac domowych jest realną perspektywą i może nastąpić już niebawem. Na razie dotyczy to najmłodszych uczniów, choć są też już plany dotyczące starszych klas. Wyjaśniamy, jakie zmiany w tym zakresie chce wprowadzić rząd i zdradzamy, co o tym sądzą nauczyciele.
Praca domowa od kwietnia w klasach 1-3 zostanie zlikwidowana? (zdj. ilustracyjne)
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Sytuacja w polskich szkołach związana z pracami domowymi może budzić sporo zastrzeżeń. Uczniowie mają zadawane wiele zadań, w tym niekiedy na weekendy czy święta. Rząd stwierdził, że problem ten rozwiąże całkowity brak prac domowych, przynajmniej w klasach 1-3. Czy jednak na pewno jest to najlepsze podejście? Głos w tej sprawie zabrali pedagodzy.

Zobacz wideo Jakie są problemy polskiej edukacji? "Każdy musi iść na korki" [SONDA]

Praca domowa od kwietnia w klasach 1-3 zostanie zlikwidowana? Rząd zapowiada zmiany w szkolnictwie

Jak donosi "Fakt", 19 stycznia 2024 podczas programu "Tłit" w Wirtualnej Polsce ministerka edukacji, Barbara Nowacka, zapowiedziała likwidację prac domowych w klasach 1-3 już od kwietnia. W starszych klasach natomiast prace domowe mają być stopniowo ograniczane. Kwestię tę poruszył również Donald Tusk w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

W klasach od 1 do 3 żadnych prac domowych. No, chyba że czasami jakiś wierszyk. Od 4 do 8 klasy prace domowe tylko dla chętnych i bez oceniania

- oznajmił premier. Pomysł ten stał się tematem gorących dyskusji, w których udzielają się również nauczyciele. Okazuje się, że nie podchodzą do zapowiadanych zmian równie entuzjastycznie jak rząd.

Brak prac domowych 2024. Nauczyciele mają mieszane uczucia związane z nowym rozwiązaniem

"Fakt" o ocenę pomysłu likwidacji prac domowych poprosił prezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego, Sławomira Broniarza.

Mam mieszane uczucia. Prace domowe spełniały określoną funkcję dydaktyczną, bo to kwestia utrwalenia umiejętności i nawyków. Jeżeli mamy całkowicie zrezygnować z tak prostych zadań, jak np. ćwiczenie literek w domu, czy prawidłowego prowadzenia literek w linii, żeby to miało ręce i nogi, to będzie musiała temu towarzyszyć przebudowa treści edukacyjnych i poważna weryfikacja warsztatu pracy z punktu widzenia nauczyciela

- stwierdził Broniarz w rozmowie z dziennikiem. Skomentował także plany dotyczące starszych uczniów, które budzą jeszcze więcej wątpliwości.

Nie wiem, czy ograniczenie prac domowych będzie dotyczyło tylko klas czwartych, czy będzie obejmowało klasy 4-8. Trudno nauczyć dziecko pisania rozprawki czy pisemnego wypowiadania się, nie zadając mu pracy domowej. Pewne treści trzeba utrwalić. Temu musi towarzyszyć pytanie: jak będziemy mogli to utrwalać w bardzo liczebnych klasach

- wyjaśniał Broniarz. Jednocześnie odniósł się do własnego doświadczenia w pracy z nielicznymi klasami, gdzie prace domowe mogły być faktycznie odrabiane podczas lekcji, a każdy uczeń miał wsparcie nauczyciela. Klasa z ponad 20 uczniami czyni to zadanie praktycznie niemożliwym.

To wymaga głębokiego zastanowienia i rozumiem, że minister edukacji będzie o tym rozmawiać nie tylko w gronie urzędników ministerialnych, ale także z nauczycielami praktykami w tej dziedzinie

- podsumował prezes ZNP.

Więcej o: