Przebiegła maraton na każdym kontynencie przebrana za owoc. "Pomimo bólu i płaczu" wypełnia misję

Każdy inaczej radzi sobie ze zmaganiami w życiu. Kiedy Sally Orange została zwolniona z wojska w związku z problemami psychicznymi, postanowiła odmienić swoje życie. Teraz poświęca się bieganiu w maratonach na całym świecie. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie jej szalone stroje.

Sally Orange ma się czym pochwalić. Oficjalnie jest jedyną osobą na całym świecie, której udało się przebiec maraton na każdym kontynencie. Trzeba jednak zaznaczyć, że temu zadaniu brakuje jednego szczegółu. Rekordzistka zrobiła to wszystko... przebrana za różne owoce. Jej pasja przyniosła wiele ciekawych przygód.

Zobacz wideo Pobiegł maraton w ogródku. Wcześniej przebiegł 42 kilometry wokół łóżka

Biega w strojach owoców. Zaliczyła bieg na każdym z siedmiu kontynentów

Sally Orange zasłynęła dzięki swoim niecodziennym ubraniom, które ma na sobie podczas pokonywania coraz to kolejnych maratonów. Co więcej, kobieta miała okazję spotkać się z członkami rodziny królewskiej. Podczas tej audiencji również ubrana była w iście owocową stylizację. Dzięki pasji udało się jej zebrać przeszło 800 tysięcy funtów (ponad 4 miliony złotych) na cele charytatywne.  49-letnia Sally niegdyś była majorem w wojsku, jednak od 2009 roku zdecydowała się poświęcić organizacji owocowych maratonów. Swoje pierwsze wyzwanie kontynentalne ukończyła w 2017 roku, a następnie ponownie się go podjęła w 2023 roku, kiedy to zajęło jej ono łącznie 7 dni. W Afryce wystąpiła jako owoc drzewa bochenkowego, w Europie była pomarańczą, gruszką na Antarktydzie, brzoskwinią i kiwi w Australii, winogronem w Ameryce Południowej, jabłkiem w  USA, a w Azji pobiegła w stroju banana. 

Nie mogłam rozpoznać żadnego z moich kolegów z drużyny na Antarktydzie, ponieważ mieli na sobie gogle i kaptury. Ale wszyscy wiedzieli, kim jestem, ponieważ byłam przebrana za strąk grochu

- powiedziała biegaczka w rozmowie z NY Post. 

 

Maratony z misją. Sally chce rozjaśnić zmagania z depresją

Sally przyznała, że jednym z najcięższych maratonów, w jakich brała udział. był 5 maraton w Madrycie, kiedy przebiegła 7 maratonów na każdym z 7 kontynentów w 7 dni. Jak donosi New York Times, przekroczenie 16 różnych stref czasowych i praktycznie brak snu przez tydzień mocno odbił się na jej zdrowiu

Pomimo bólu i płaczu przez większą część maratonu, dzięki trudnej sytuacji, w której udało mi się rozpowszechnić przesłanie dotyczące zdrowia psychicznego na skalę globalną, udało mi się przez to przejść

- opowiedziała Sally Orange. Przyznała, że przez cały maraton w Madrycie płakała. Teraz cieszy się, ze w ogóle może chodzić.

W upale musieliśmy przejechać 33 okrążenia osiedla. Zejście z -40 stopni do ponad 40 stopni - plus strefy czasowe - to kolejny powód, dla którego to wyzwanie jest tak trudne

Sally pochodząca z Salisbury w Wilts swój pierwszy maraton przebiegła w Londynie w 2007 roku. Od tego czasu pojawiła się w najróżniejszych lokalizacjach i kostiumach, przebiegając ponad 80 maratonów. Kobieta przyznała, że została zwolniona z wojska z powodu zmagań z depresją i silnym stanem lękowym. Dzięki swoimi strojami chce "rozjaśnić naprawdę mroczny temat". Jest posiadaczką kilku rekordów Guinnessa i poznała księcia Harry'ego na Igrzyskach Invictus.

Więcej o:
Copyright © Agora SA