Wyłudzali obuwie przez paczkomaty. Oszukani sprzedawcy stracili ponad 400 tysięcy złotych

Śledczy zatrzymali oszustów z Małopolski, którzy wyłudzali obuwie przez internet. Umawiali się ze sprzedawcami na przesyłkę za pobraniem, ale ostatecznie nie płacili za zamówiony towar. Jak do tego doszło? Straty oszacowano na ponad 400 tysięcy złotych.

Możliwość kupna i sprzedaży różnych przedmiotów przez internet daje nam nie tylko szerszy wybór, ale przede wszystkim komfort robienia zakupów bez wychodzenia z domu. Choć ma to wiele zalet, trzeba pamiętać, że niesie też za sobą ogromne ryzyko. Nie od dziś wiadomo, że niektórzy próbują na różne sposoby ominąć płatność i otrzymać zamówiony towar za darmo. Mimo ostrzeżeń i systemów wykrywających potencjalne przestępstwo wielu osobom udaje się oszukać internetowych sprzedawców. Śledczy zatrzymali właśnie trzech mężczyzn, którzy w ten sposób przywłaszczyli sobie przedmioty warte setki tysięcy złotych. 

Zobacz wideo Łukasz Nowatkowski: Smartfona można używać albo wygodnie, albo bezpiecznie

Czy można oszukać przesyłkę za pobraniem? Mężczyźni drukowali fałszywe etykiety

W zeszłym tygodniu policja zatrzymała trzech mężczyzn z Małopolski w wieku od 19 do 48 lat, którym zarzucono dokonywanie oszustw poprzez paczkomaty. Podejrzani mieli wprowadzać w błąd internetowych sprzedawców obuwia, kłamiąc na temat sposobu odebrania paczki i płatności za pobraniem.

Podejrzani generowali etykiety wysyłkowe zdalnie na swoich telefonach komórkowych, posługując się numerami telefonów innych osób i przejmując ich konta w aplikacji. Następnie wprowadzali w błąd pokrzywdzonych sprzedających im obuwie, komunikując się z nimi przez aplikację Messenger, twierdząc, że przesyłka obuwia nastąpi przesyłką za pobraniem, podczas gdy w rzeczywistości wygenerowana przez podejrzanych etykieta wysyłkowa dotyczyła przesyłki bez pobrania

- tłumaczyła Justyna Rataj-Mykietyn, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu, cytowana przez portal TVN24. Przestępcy mieli odbierać nadesłane paczki w paczkomatach na terenie województwa dolnośląskiego, a następnie sprzedawali zawartość dalej.

Jakie jest ryzyko wysyłki za pobraniem? Straty oszacowano na setki tysięcy złotych

Zdaniem śledczych, wprowadzeni w błąd sprzedawcy stracili od kilku tysięcy złotych, a w jednym przypadku było to nawet suma 300 tysięcy złotych. Łączną wartość wyłudzonych przedmiotów oszacowano na sumę 407 tysięcy złotych. Podejrzanym postawiono kilkadziesiąt zarzutów oszustw, a jednemu z nich także zarzut paserstwa. Dwóch mężczyzn zostało aresztowanych na trzy miesiące, a jeden ma zakaz opuszczania kraju. Śledztwo w tej sprawie prowadzą wspólnie policjanci z krakowskiego Zarządu Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu.

Śledztwo ma charakter rozwojowy. Dołączane są kolejne postępowania dotyczące poszczególnych oszustw na szkodę klientów InPost, prowadzone w różnych jednostkach prokuratury na terenie kraju

- czytamy w komunikacie rzeczniczki prasowej, opublikowanym na stronie gov.pl.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.