Statek zderzył się z motorówką. W wypadku zginęły dwie osoby. Pięciu pasażerów nadal poszukują służby

Na Dunaju, około 50 kilometrów od Budapesztu, doszło do zderzenia statku wycieczkowego z motorówką, która od razu zaczęła tonąć. Tamtejsza policja poinformowała o dwóch ofiarach śmiertelnych i jednej osobie rannej. Pięciu pasażerów wciąż jest poszukiwanych przez służby.

Z relacji funkcjonariuszy policji z Budapesztu wynika, że do zderzenia motorówki i szwajcarskiego statku wycieczkowego Heidelberg doszło w sobotę 18 maja 2024 roku około godziny 22 na Dunaju w okolicach miejscowości Veroce w powiecie peszteńskim. Natychmiast rozpoczęto akcję ratunkową

Zobacz wideo Statek wycieczkowy z Rosjanami przywitany protestem w gruzińskim porcie

Katastrofa morska w Węgrzech nieopodal Budapesztu. Są ofiary śmiertelne 

W pobliżu miejsca zderzenia został odnaleziony mężczyzna z raną głowy i urazem obojczyka. Niestety, chwilę później zauważono również ciało mężczyzny oraz kobiety, a policja potwierdziła informację o dwóch ofiarach śmiertelnych. Służby znalazły także rozbitą motorówkę i odholowały ją na brzeg. Wciąż jednak trwa akcja poszukiwawcza, ponieważ pięć osób, które nią podróżowały, uważa się za zaginione. Policjanci szukają ich między innymi za pomocą 31 urządzeń technicznych, w tym dronów wyposażonych w kamery termowizyjne. Natomiast, z medialnych ustaleń wynika, że na szwajcarskim statku, w chwili zderzenia, miało przebywać około 110 osób. Żaden z pasażerów wycieczkowca nie ucierpiał.

Na Dunaju doszło do zderzenia statku wycieczkowego z motorówką. Kapitan nawet tego nie zauważył

Dopiero po jakimś czasie policja zatrzymała statek wycieczkowy, który miał uszkodzony kadłub.

Statek wycieczkowy z uszkodzonym kadłubem zatrzymano w pobliżu miasta Komarom, ponad 80 kilometrów dalej w górę rzeki

- czytamy w serwisie Yahoo News. Według portalu Telex.hu zdecydowano się na przesłuchanie każdego ze znajdujących się na pokładzie pasażerów. Kapitanem Heidelberga miał być Węgier mieszkający w Słowacji, który posiada 35-letnie doświadczenie w pływaniu po Dunaju, a daną trasę pokonywał wiele razy. Z doniesień wynika, że nawet nie zauważył zderzenia i właśnie dlatego kontynuował podróż. Policja wszczęła śledztwo, aby ustalić przyczyny wypadku. Jedną z podstawowych do wyjaśnienia kwestii, jest to, dlaczego motorówka znalazła się na trasie przeznaczonej wyłącznie dla statków wycieczkowych oraz innych dużych łodzi - w dodatku o tak późnej godzinie. Służby proszą również o pomoc świadków zdarzenia, ponieważ udzielone przez nich informacje mogą przyczynić się do odnalezienia pozostałych osób, które znajdowały się na pokładzie motorówki. 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o:
Copyright © Agora SA