Chcieli zrobić sesję zdjęciową niedźwiedziowi. Niebezpieczny incydent na wejściu na Nosal

Tatry Zachodnie oraz Bieszczady to tereny, gdzie najczęściej możemy na własne oczy zobaczyć dzikie zwierzęta w naturalnym środowisku, w tym także niedźwiedzie. W ubiegłym tygodniu do sieci trafiło nagranie, które w ekspresowym tempie odbiło się dużym echem. Słychać na nim, jak turyści zaczepiają drapieżnika.

Wycieczki górskie zazwyczaj są owiane nutką ekscytacji, która jest związana z nieprzewidywalnością przyrody. Na różnego typu sytuacje losowe starano się przygotować nas już od dziecka. W szkole przeprowadzano specjalne zajęcia, jak zachować się w razie skaleczenia, skręcenia kostki, ale także, w momencie kiedy na ścieżce napotkamy niedźwiedzia. Zdarzenie, które miało miejsce w Zachodnich Tatrach, pokazuje, że nie wszyscy odrobili lekcję.

Zobacz wideo Bożek: Sam widziałem jak ludzie w Tatrzańskim Parku Narodowym dokarmiali zwierzęta. Coś nieprawdopodobnego

Nosal: szlak. Turyści napotkali niedźwiedzia

W ubiegłą sobotę 15 czerwca 2024 roku do sieci trafiło nagranie, które pokazuje nieodpowiedzialne zachowanie grupy turystów. Wszystko działo się na szlaku pod Nosalem w Tatrach Zachodnich. Piesi na drodze zmierzającej ku szczytowi, wypatrzyli niewielkiego niedźwiedzia. Na nic zdała się wiedza szkolna i komunikaty umieszczane na początku trasy przez Lasy Państwowe. Turyści czym prędzej wyciągnęli telefony i zaczęli nagrywać zwierzę. Na nagraniu możemy usłyszeć, jak mężczyzna, który przekazał nagranie do "Tygodnika Podhalańskiego", zwraca się do drapieżnika pieszczotliwie:

Śliczny jesteś, kolego

Nie zwracając uwagi na zmniejszający się między nimi dystans, kontynuował dokumentowanie zdarzenia. Niedźwiedź wyglądał na bardzo zdezorientowanego zaistniałą sytuacją. Od tragedii dzieliło ich zaledwie kilka metrów. Co było dalej?

Niedźwiedź brunatny w Tatrach Zachodnich. Mogło dojść do tragedii

W sezonie letnim najwięcej osób rusza na szlaki. W tym okresie można usłyszeć o wielu przykrych sytuacjach, które są skutkiem bliskiego spotkania z "misiami".

Coraz częściej niedźwiedziom nie przeszkadza bliskość człowieka, jego zapach. To bardzo niedobry sygnał, bo stąd już tylko krok do tzw. bliskich spotkań

- zaznacza Jan Mazur, zastępca dyrektora RDLP, na oficjalnej stronie Lasów Państwowych. Wspomniane bliskie spotkanie miało miejsce w Tatrach Zachodnich. Do dziś nie wiadomo, jak zakończyła się sesja zdjęciowa, którą przeprowadzali piesi zmierzający trasą pod Nosalem. Jednostki odpowiedzialne za bezpieczeństwo tych terenów upominają, aby pamiętać, że wkraczając na szlak, jesteśmy gośćmi zwierząt, dla których Park Narodowy jest domem. W związku z tym należy zachować szacunek dla ich prywatności, ale także mieć na uwadze własne bezpieczeństwo. Najczęstszą przyczyną spacerowania poszczególnych gatunków w pobliżu tras jest pozostawianie resztek jedzenia przez pieszych.

Apelujemy do turystów, żeby nie zostawiali odpadków np. w miejscach odpoczynku czy na parkingach. Ostatnio niedźwiedzie są często spotykane właśnie, gdy buszują w koszach na śmieci na parkingach

- czytamy na stronie Lasów Państwowych.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.