Burza w Mielcu. Mieszkańcy przeżyli prawdziwą katorgę. Nagrania mrożą krew w żyłach

W ostatnim czasie pogoda potrafi niezwykle zaskakiwać. W miniony weekend przez Mielec i okolice przeszła gigantyczna burza, czego skutkiem były liczne zniszczenia i brak prądu. Zalane piwnice oraz pozrywane dachy do dopiero początek. Było kilkadziesiąt zgłoszeń, a strażacy wciąż robią, co mogą.

W ciągu ostatni kilku miesięcy anomalie pogodowe były dość częstym zjawiskiem w Polsce. Gigantyczny grad, ulewne deszcze, silny wiatr i potężne burze. O tym wciąż nie jesteśmy w stanie zapomnieć. Wiele wskazuje jednak na to, że to nie koniec problemów. W miniony weekend przekonali się o tym mieszkańcy Mielca oraz jego okolic, a siedem powiatów w naszym kraju wciąż musi mierzyć się z ostrzeżeniami trzeciego stopnia

Zobacz wideo Niebezpieczna burza nad Warszawą (28.06.2024)

Mielec - burza. Wiatr pozrywał dachy i pozbawił tysiące ludzi prądu

W niedzielę 7 lipca 2024 roku na Podkarpaciu obowiązywały pomarańczowe ostrzeżenia IMGW drugiego stopnia przed burzami. Niestety zapowiedzi ekspertów się sprawdziły i ten region Polski nawiedziły intensywne opady deszczu oraz wiatr, który mógł sięgać nawet 90 km/h. Alerty obowiązywały od godziny 13:00 i już niecałe dwie godziny później mieszkańcy Mielca musieli zawalczyć z potężnymi siłami natury. Około godziny 15:00 przez miasto położone w południowo-wschodniej części kraju przeszła superkomórka burzowa. To była prawdziwa nawałnica, która skutkowała licznymi zniszczeniami. Jak przekazał w rozmowie z TVN Meteo młodszy bryg. Bartłomiej Bieniek - oficer prasowy PSP w Mielcu - strażacy interweniowali aż kilkadziesiąt razy. Większość zgłoszeń dotyczyła powalonych przez wiatr drzew oraz uszkodzonych budynków. 

Nasze interwencje polegały głównie na usuwaniu połamanych konarów i drzew leżących na liniach energetycznych, drogach, chodnikach i posesjach. Pompowaliśmy wodę z zalanych piwnic i posesji oraz udrażnialiśmy przepusty drogowe. W jednym przypadku pomogliśmy zabezpieczyć uszkodzony dach na domu 

- wyjaśnia bryg. Marcin Betleja, rzecznik Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, cytowany przez serwis Fakt. 

Starostwo Powiatowe Mielec: W poniedziałek będą szacowane szkody po burzy. Wciąż trzeba być czujnym 

Choć nawałnica wywołała liczne szkody materialne, serwis Fakt informuje, że nikt nie został ranny. Niestety wiele dróg było zablokowanych przez powalone drzewa. W okolicach ulicy Szopena silny wiatr zerwał fragmenty pokrycia dachowego wykonanego z blachy, natomiast na ulicy Krańcowej kilka kominów zwaliło się na dachy. Nagraniami z tego wydarzenia podzielono się w licznych postach w mediach społecznościowych. Skąd dowiadujemy się, że w Domu Kultury SCK doszło do alarmu pożarowego. Ostatecznie ognia nie stwierdzono, a alarm prawdopodobnie był spowodowany nagłym spadkiem napięcia sieci elektrycznej. Starosta Powiatu Mieleckiego poinformował, że "przyjęto 60 zgłoszeń do interwencji", a w poniedziałek 8 lipca 2024 roku będzie miało miejsce szacowanie szkód

Burza dotarła również do Rzeszowa, gdzie do godziny 20.30 strażacy interweniowali 230 razy. W tym przypadku także największym problemem była połamana roślinność oraz uszkodzone budynki. To wciąż nie koniec pogodowych anomalii, ponieważ po godzinie 18:00 wydano ostrzeżenie trzeciego stopnia dla aż siedmiu powiatów

Prognozowane są burze, którym miejscami będą towarzyszyć ulewne opady deszczu do 70 mm oraz porywy wiatru do 90 km/h

- przekazał IMGW. Alert obejmuje powiaty: Krosno, krośnieński, leżajski, łańcucki, rzeszowski, Rzeszów i strzyżowski.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.