Metallica w Warszawie kontra fani. Wybuchła "torebkowa" burza: Czy paczkę podpasek mam nieść w zębach?

W pierwszy weekend lipca fani heavymetalu i thrashmetalu zawładnęli stolicą. Na Stadionie Narodowym odbyły się dwa koncerty światowej sławy zespołu Metallica. Wydarzenie, mimo tego, że było spektakularnym sukcesem, okazało się mieć także pewne skazy. W sieci wybucha "torebkowa" burza.

W ubiegły weekend (5 i 7 lipca) odbyły się dwa koncerty jednej z grup "Wielkiej Czwórki Thrashu". Metallica wystąpiła na PGE Stadionie Narodowym w ramach promocji albumu "72 Seasons". Fani heavymetalu i trashmetalu wciąż nie mogą otrząsnąć się po tak dużej dawce emocji, jaką zapewnił im ich ukochany zespół. Do wciąż żywej dyskusji na temat wydarzenia, przyczyniła się również jeszcze jedna sytuacja, o której fani niestety nie mogą wypowiedzieć się w superlatywach.

Zobacz wideo Popkultura odc. 174: "Gramy tak dobrze, jak Metallica pisze powieści". Ukryty talent Stephena Kinga (i innych)

Metallica na Narodowym. Fani zostali wprowadzeni w zły nastrój tuż przed koncertem

Udział w wydarzeniu odbywającym się na Stadionie Narodowym zawsze wiąże się z dużymi emocjami. Oprócz dobrego nastawienia trzeba także pamiętać o zachowaniu kilku ważnych zasad bezpieczeństwa. Każdy ośrodek wyznacza własne reguły dotyczące poszczególnych imprez. Tuż przed koncertem zespołu Metallica fani mogli przeczytać na stronie organizatorów następującą informację:

Zabronione jest również wnoszenie na teren imprezy plecaków, torebek i wszelkiego rodzaju bagażu niezależnie od ich rozmiaru; wskaźników laserowych, wszelkich napojów alkoholowych oraz środków odurzających, a także butelek z napojami niezależnie od ich rozmiaru i materiału, z którego są wykonane

- podał Live Nation Polska. Reakcja na ten "nieludzki" zapis, była natychmiastowa. Najczęściej głos w sprawie zabierały kobiety.

Firma międzynarodowa, a tak dyskryminuje ludzi

- czytamy w komentarzach. Czy torebka na koncercie jest aż tak ważnym atrybutem?

Metallica: Koncert Polska 2024. Regulamin wzbudził wiele kontrowersji

Gorzkich słów skierowanych w stronę organizatorów nie brakowało. W sieci pojawiło się wiele głosów sugerujących, że organizatorzy koncertu nałożyli na uczestników zbyt wiele dodatkowych opłat. Na teren stadionu oprócz torebek nie można było wnieść selfie-sticków, laptopów, kamer i innych urządzeń audio video. Każdy, kto je posiadał w momencie skanowania biletu, musiał oddać je w depozyt za 50 zł.

Gratuluję polityki zakazu wnoszenia na obiekt dosłownie wszystkiego - omdlenia z powodu odwodnienia macie gwarantowane
Ostatni raz widzimy się na koncercie organizowanym przez Was w tym kraju

Nie tylko brak wniesienia napojów był jednym z głównych problemów. Żywa dyskusja zrodziła się głównie w związku z brakiem możliwości wniesienia przez kobiety środków higieny osobistej.

Czy paczkę podpasek mam nieść w zębach, czy wystarczy w rąsi?
Ten zapis w regulaminie jest nieludzki

Jeden z internautów doniósł także, że tylko polski oddział firmy Live Nation respektuje tego typu zapis, który odbiera wielu osobom komfort uczestniczenia w wydarzeniu.

Dlaczego traktujecie nas jak obywateli drugiej kategorii?

Odpowiedzią na niezadowolenie wielu osób miały być szafki wspomniane depozytowe, w których można było zostawić przedmioty objęte zakazem wnoszenia. Ten komunikat okazał się jednak tylko oliwą dolaną do ognia.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.