Do przykrych wydarzeń doszło w niedzielę 20 października 2024 roku podczas porannej mszy świętej. Z relacji świadków wynika, że młody mężczyzna miał pojawić się w kościele przed godziną 7 rano. Do budynku wszedł od strony zakrystii, a wierni zwrócili na niego uwagę, ponieważ krzyczał i wymachiwał rękami. Po chwili wszedł na ołtarz i popchnął stojący na nim krzyż. Wtedy interweniować postanowili parafianie, którzy obezwładnili 35-latka, wyprowadzili go z kościoła i oddali w ręce policji. Funkcjonariusze pojawili się na miejscu z powodu otrzymanego wcześniej zgłoszenia.
Policjanci Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego w Nowym Wiśniczu tuż przed godziną 7 otrzymali zgłoszenie w sprawie osoby, która wtargnęła do lokalnego kościoła. Gdy funkcjonariusze pojawili się na miejscu, zobaczyli "ujętego już wcześniej mężczyznę, który według relacji świadków miał zachowywać się irracjonalnie".
35-latek został ujęty przez parafian biorących udział w nabożeństwie, wyprowadzony na zewnątrz i przekazany przybyłym na miejsce policjantom
- wyjaśniają przedstawiciele Komisariatu Policji w Nowym Wiśniczu. Według policjantów "mężczyzna w dalszym ciągu zachowywał się dziwnie", a kontakt z nim był mocno utrudniony. W związku z tym służby podjęły decyzję o przetransportowaniu go do pobliskiego szpitala.
W szpitalu przeprowadzono szczegółowe badania krwi, które wykazały, że zatrzymany mężczyzna znajdował się pod wpływem substancji odurzających. W jego organizmie wykryto dwie substancje psychoaktywne.
Po przeprowadzeniu badań krwi okazało się, że był pod wpływem amfetaminy i katyny
- przekazał mł. asp. Daniel Bułatowicz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bochni. Dalsze czynności w tej sprawie będą prowadzić funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Nowym Wiśniczu.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.