• Link został skopiowany

Wystarczy jedno kliknięcie. W polskich miastach pojawią się "przyciski ratunku"

Poczucie bezpieczeństwa to przywilej, którym powinien cieszyć się każdy człowiek. Mieszkańcy jednego z polskich miast nie mogą narzekać na jego brak. Wszystko za sprawą stacji SOS, które stale ratują ludzkie życie. Ich funkcjonalność stała się bodźcem do wprowadzenia tej inicjatywy w kolejnych aglomeracjach.
Stacja SOS w Łodzi przy ul. Piotrkowskiej
Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta.pl

Władze poszczególnych miast, chcąc jeszcze bardziej zadbać o komfort mieszkańców, stale podejmują działania mające na celu zwiększyć ich bezpieczeństwo. Tego typu inicjatywą jest m.in. wprowadzenie do użytku ogólnego przycisku SOS. System działa już w Łodzi i sprawuje się świetnie. Zachęciło to włodarzy kolejnych aglomeracji do starania się o utworzenie tych stacji.

Zobacz wideo Ukraińcy w Polsce pracują częściej od Polaków i więcej dają, niż biorą

Urządzenia do wzywania pomocy. "To nie zabawka"

Przyciski SOS, podobnie jak numer alarmowy 112, pomagają w kontakcie ze służbami na wypadek wystąpienia awaryjnej sytuacji. System ten działa w następujący sposób: Po naciśnięciu przycisku zostajemy połączeni przez głośnik z najbliższym operatorem, który dzięki kamerom może zdalnie obserwować, co stało się w miejscu zdarzenia. Na tej podstawie ocenia czy jest konieczność wysłania służb do tego punktu. W Łodzi utworzono 26 tego typu stacji. Znajdują się one w parkach, na skwerach, placach zabaw oraz w rejonie ul. Piotrkowskiej. Dzięki nim udało się szybko zareagować m.in. na incydent związany z atakiem padaczki lub wypadek na torze rowerowym. Łódzka straż miejska stale jednak przypomina:

To nie zabawka - przycisku należy używać tylko w sytuacjach kryzysowych.

Zobacz też: Liczba mieszkańców wzrosła o 200 proc. To jedyne takie miasto w Polsce

Podobne punkty prawdopodobnie w przyszłym roku pojawią się również w Krakowie.

Na ostatniej sesji Rady Miasta Krakowa została przyjęta nasza uchwała kierunkowa do Prezydenta Aleksandra Miszalskiego dotycząca przygotowania i wdrożenia systemu punktów SOS w przestrzeni publicznej

- czytamy na Facebooku w poście opublikowanym przez Tomasza Darosa, radnego miasta Krakowa. Dowiadujemy się z niego także, że stacje SOS zostaną zlokalizowane w podobnych przestrzeniach, jak te w Łodzi, czyli w parkach i na placach zabaw. Do tej listy dołączyły również szkoły, przystanki i trasy rekreacyjne. Radio Kraków podaje dodatkowo, że systemu alarmującego najprawdopodobniej nie zabraknie też w rejonie Starego Miasta. Stolica małopolski nie jest jednak jedynym miastem, gdzie trwają starania o wypełnienie miasta przyciskami bezpieczeństwa.

Stacje SOS w Gdańsku. System być może zacznie działać w przyszłym roku

Radni należący do zgrupowania "Wszystko dla Gdańska" także chcą zadbać o bezpieczeństwo mieszkańców ich miasta. Na ten moment trwają analizy, których efekty pozwolą ostatecznie zadecydować, czy system SOS zostanie wprowadzony w nadbałtyckiej przystani.

Poleciłem jednostkom miejskim uruchomienie procedur mających na celu rozpoznanie rozwiązań w zakresie możliwości technicznych wdrożenia przycisków SOS na terenie zarówno miasta, jak i celowości wprowadzenia przedmiotowego systemu

- mówił wiceprezydent Gdańska Piotr Borawski, cytowany przez portal trojmiasto.pl. Swojego entuzjazmu względem tych działań nie kryje radny Marcin Makowski, który jest współautorem interpelacji dotyczącej przycisków SOS:

Liczymy, że system zostanie wdrożony w przyszłym roku

- relacjonuje w rozmowie z dziennikarzami lokalnych mediów.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: