Wraz z końcem roku nad Polskę nadszedł zimny front atmosferyczny, który przyniósł również opady śniegu. W niektórych częściach kraju są one bardzo intensywne. Z dużą ilością białego puchu muszą zmagać się m.in. drogowcy w Olsztynie. W związku z zaistniałą sytuacją władze miasta postanowiły wystosować komunikat do mieszkańców. Chodzi o zrezygnowanie z jazdy samochodem. Wierzą, że w ten sposób uda im się rozładować ruch i poprawić sytuację na ulicach. Chcąc przekonać do tego ludzi, zaoferowano im alternatywne rozwiązanie.
Ostatni dzień 2025 roku dla mieszkańców Olsztyna okazuje się być jednym z najtrudniejszych. Wszystko za sprawą utrudnień w ruchu drogowym, które występują ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe.
Zostawcie auta w domu i wybierzcie komunikację miejską, bo dziś (środa, 31 grudnia) nie będziemy kontrolować biletów. Chcemy w ten sposób realnie rozładować sytuację na ulicach. I tak, wiemy, że są opóźnienia i że warunki są trudne, ale dziś jeździcie bez dodatkowej presji
- apelują rządzący za pośrednictwem mediów społecznościowych. Z prognoz wynika, że miasto pokryje się nawet 60 cm powłoką śnieżną.
To są warunki ekstremalne. Przy takiej skali opadów istnieje realne ryzyko, że nie wszędzie uda się utrzymać pełną przejezdność, nawet na głównych arteriach. To nie jest kwestia zaniedbań, a skali zjawiska, z jaką nie mamy do czynienia co roku
- podają władze. Z komunikatu dowiadujemy się również, w których częściach Olsztyna występują największe problemy w ruchu.
W związku z mocnymi opadami śniegu, które najbardziej utrudniają komunikację w południowej i zachodniej części Olsztyna, władze miasta postanowiły, że na drogach dwupasmowych zostanie zachowany w standardzie przejezdności tylko jeden pas. Uwzględniono w tym oczywiście przejazdy przez skrzyżowania i lewoskręty.
To trudna decyzja, ale jedyna racjonalna, bo lepiej jeden pas niż całkowity brak przejazdu. W takim trybie funkcjonują m.in. ulice: Sielska, Schumana, Armii Krajowej, Warszawska, Tuwima, Bałtycka, Obrońców Tobruku, Sikorskiego, Płoskiego, Witosa, Bukowskiego, Wilczyńskiego, Krasickiego, Pstrowskiego, Synów Pułku, Obiegowa, Niepodległości, Grunwaldzka, Artyleryjska, Wojska Polskiego, Dworcowa, Towarowa, Leonharda
- czytamy. Osoby, które zdecydują się na przejazd komunikacją miejską, muszą jednak liczyć się z tym, że mogą wystąpić nieznaczne opóźnienia:
Przy tak intensywnych opadach mogą zdarzać się zatrzymania i zatory. Śnieg zasypuje zwrotnice, warunki zmieniają się z minuty na minutę. Dochodzi też tzw. efekt skali: jeśli w rejonach takich jak Dajtki czy Redykajny pojawią się opóźnienia, to - nomen omen - działa efekt kuli śnieżnej i opóźnienia przenoszą się dalej na kolejne odcinki miasta.
Władze miasta zapewniają, że drogowcy robią wszystko, co w ich mocy, aby doprowadzić lokalne drogi do stanu użytkowego.
Jeśli nie musicie - nie wyjeżdżajcie. Jeśli musicie - jedźcie wolniej, ostrożniej, z ogromnym zapasem cierpliwości. To nie jest zwykły poranek. To moment, w którym wszyscy musimy sobie nawzajem trochę pomóc
- apelują rządzący.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.