Wtorkowy wieczór przyniósł rozwój sytuacji zapowiadanej wcześniej w prognozach aktywności słonecznej. Dane dotyczące wiatru słonecznego oraz napływające relacje obserwacyjne wskazują, że zorza polarna faktycznie pojawiła się nad Polską. Choć jej skala jest mniejsza niż w poniedziałek, zjawisko pozostaje zauważalne i może występować epizodycznie w kolejnych godzinach.
Jak wynika z bieżących informacji publikowanych na profilu "W głową w gwiazdach", zorza polarna była widoczna z Polski 20 stycznia już około godziny 17:10. W kolejnych relacjach, około 19:30, pojawiły się doniesienia o czerwonych filarach widocznych gołym okiem, co wskazuje na aktywność wykraczającą poza wyłącznie fotograficzny zapis zjawiska.
Tak jak wczoraj na pewno (na 99 proc.) nie będzie, ale fotograficznie coś tam tej zorzy powinniście złapać. Jak komuś mało po wczoraj, to warto ruszyć w teren.
- czytamy na Facebooku "Z głową w gwiazdach". Zorza ma obecnie charakter nieregularny i lokalny. W wielu miejscach objawia się jako delikatne pojaśnienia lub pionowe struktury nisko nad północnym horyzontem, których intensywność może się zmieniać w krótkim czasie.
Parametry wiatru słonecznego pozostają podwyższone. Prędkość strumienia plazmy utrzymuje się na poziomie około 850 km/s, przy przeciętnej gęstości i ujemnych wartościach składowej Bz, choć z tendencją wzrostową. Taka konfiguracja sprzyja zasilaniu magnetosfery i powstawaniu zjawisk zorzowych. W praktyce oznacza to, że zorza może pojawiać się falami, z okresami wyraźniejszej aktywności przeplatanymi słabszymi momentami. Nie jest to zjawisko ciągłe, lecz zależne od krótkotrwałych zmian warunków wiatru słonecznego.
Jak widzicie więc, z dostępnych relacji wynika, że gołym okiem możliwe jest dostrzeżenie głównie czerwonych lub mlecznych pojaśnień na północnym niebie. Aparaty fotograficzne, zwłaszcza przy dłuższych czasach ekspozycji, zarejestrują więcej szczegółów i struktur zorzowych. Jeżeli obecna aktywność geomagnetyczna utrzyma się przez kolejne godziny, możliwe są następne epizody zorzy już w trakcie nocy. Ostateczny przebieg zjawiska będzie zależny od dalszych zmian parametrów wiatru słonecznego. Trzymajcie rękę na pulsie.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.