Niecodzienny widok w Biedronce. Między drożdżówkami harcowała mysz

Nagranie z jednego z popularnych dyskontów błyskawicznie obiegło internet i rozpaliło emocje klientów w całej Polsce. To, co zarejestrowano w sklepowej strefie z pieczywem, postawiło pod znakiem zapytania zasady higieny i kontroli. "Nie wierzę, że personel sklepu nie wie o problemie" - wyznaje oburzona klientka.
Mysz w Biedronce
Fot. Tomasz Stanczak / Agencja Wyborcza.pl // Screen X @ekonomat_pl

Klientka jednej z Biedronek na Pomorzu przecierała oczy ze zdumienia. Podczas zwykłych zakupów, wśród drożdżówek i bułek, jej uwagę przykuło coś, czego nie spodziewała się zobaczyć w sklepowej gablocie z wypiekami. Sytuacja zdumiewa podwójnie, ponieważ market, w którym doszło do nietypowego zdarzenia, powstał kilka lat temu. Szok, że nadal dzieją się tu takie rzeczy! - opowiadała zbulwersowana w rozmowie z dziennikarzami portalu trojmiasto.pl. W sieci pojawiło się również nagranie z czwartkowego incydentu.

Zobacz wideo Wachowicz szła w pokazie w Paco Rabanne. Te słowa nią wstrząsnęły

Banino znów na językach internautów. Tym razem główną rolę odegrała mysz

Pierwszy tydzień lutego 2026 roku przyniósł miejscowości Banino niechlubną sławę. Najpierw we wtorek (3 lutego) 63-letnia kobieta przez przypadek wjechała samochodem do sklepu - pomyliła pedał gazu z hamulcem. Incydent ten szybko został nagłośniony w mediach. Teraz cała Polska skupia uwagę na pomorskiej aglomeracji ze względu na niedopatrzenie higieniczne w jednym z lokalnych sklepów. W czwartek (5 lutego) w godzinach porannych na terenie dyskontu spożywczego Biedronka klientka zauważyła mysz. Gryzoń, nie zwracając uwagi na wpatrującego się w niego człowieka, bez skrępowania zajadał się drożdżówką z budyniem.

Zobacz też: Sprzedaż na zapisy i po kilka worków. W Polsce zabrakło pelletu. Trzeba czekać nawet do marca

Kobieta, która zauważyła intruza, chciała zgłosić to personelowi. Nikogo jednak nie mogła znaleźć w pobliżu. Na sklepie znajdowała się tylko jedna kasjerka, która w czasie zdarzenia była zajęta, w związku z czym obserwatorka mysich swawoli postanowiła nie zawracać jej głowy. Relacjonując czwartkowe wydarzenie, oburzona czytelniczka w rozmowie z trojmiasto.pl dodała:

Nie wierzę, że personel sklepu nie wie o problemie.

Media obiegła nie tylko opowieść oburzonej klientki, ale także nagranie, na którym widać, jak myszka zajada słodki wypiek. Internauci mieli oczywiście całkiem sporo do powiedzenia w tej kwestii.

Internauci nie są zaskoczeni wydarzeniem z Banina. "Kiedy personelu brak, myszy harcują"

To nie pierwszy raz, kiedy mysz pojawia się w gablocie z wypiekami na terenie dyskontu spożywczego Biedronka. Podobny incydent miał miejsce w Ostrowie Wielkopolskim (około rok temu). Jak czytamy w sekcji komentarzy, nie wszyscy są zdziwieni zaistniałą sytuacją.

Tylko naiwni myślą, że w takich sklepach nie ma myszy

- napisała jedna z internautek. Wiele osób podeszło z humorem do nagłośnionego zdarzenia.

Muszą mieć dobre, że nawet myszy jedzą
Oj tam, Oj tam, strasznie dużo wam zje taka mała myszka - chytrusy. Normalnie to wychodzą po zamknięciu sklepu, ale może ta jest nowa i jeszcze nie zapoznała się z zasadami.
Mysz ogarnęła liczbę pracowników, i nie marnuje czasu, co wejdę u siebie do Biedry, PIĘĆ KAS jedna kasjerka. INNA kobieta dostawia do półek. Czasami jakaś pracownica biedry przejedzie z wózkiem, kiedy personelu brak, MYSZY HARCUJĄ

Nie zabrakło jednak głosu skonsternowanych osób:

Można się poważnie rozchorować. Leptospiroza, Salmonelloza, Hantawirus, Listerioza.

Źródło: trojmiasto.pl , Fakt

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: