Zamiast zwykłej taksówki odbierają cię uzbrojeni ochroniarze. Powstała nowa aplikacja

Światło dzienne ujrzała nowa aplikacja służąca do zamawiania przejazdów. Nie jest to jednak kolejny Uber, lecz szansa na posiadanie własnej ochrony. Przejażdżka w towarzystwie uzbrojonego agenta lub funkcjonariusza, który nawet ubierze się wedle wymagań pasażera, właśnie stała się rzeczywistością. To wciąż bezpieczeństwo, czy już zabawa?
Każdy może zamówić ochronę z karabinami. Przyjedzie zamiast Ubera - zdjęcie ilustracyjne
Tomasz Śmigla/Istock.com-Protector/X.com

We wtorek 18 lutego 2025 roku w Stanach Zjednoczonych premierę miała zupełnie nowa aplikacja o nazwie Protector. Jak wyjaśnia serwis FOX 11 Los Angeles, projekt zapewnia użytkownikom nieograniczony dostęp do podróży w towarzystwie uzbrojonych wojskowych, agentów, ratowników, członków zespołów SWAT czy funkcjonariuszy po służbie. Ci mogą na żądanie pojawić się w dowolnym miejscu i towarzyszyć osobie zamawiającej przejazd, przy okazji ją chroniąc. Ze względu na obecność broni aplikacja natychmiast zaczęła być nazywana "Uber with guns", co w tłumaczeniu na język polski oznacza "Uber ze spluwą". Choć w teorii takie rozwiązanie ma zwiększyć bezpieczeństwo społeczeństwa, niektórzy mają pewne wątpliwości.

Zobacz wideo Dorota Olszewska: Mimo nowelizacji prawa o przewozach osób nie będzie bezpieczniej, ale na pewno drożej

Taksówka z prywatną ochroną. To uzbrojone służby na żądanie

Na ten moment aplikacja jest dostępna wyłącznie w Stanach Zjednoczonych, gdzie broń nie jest niczym nadzwyczajnym. Taki sprzęt w wielu miejscach jest ogólnodostępny, dlatego uzbrojeni specjaliści ds. bezpieczeństwa zapewne robią tam znacznie mniejsze wrażenie niż w innych krajach. Właśnie dlatego pokuszono się o stworzenie aplikacji Protector, której celem nie jest dobra zabawa, lecz potencjalna ochrona.

Protector to rewolucyjna aplikacja, która zwiększa ochronę osobistą i udostępnia prywatne służby bezpieczeństwa ogółowi społeczeństwa na żądanie. Za pomocą jednego kliknięcia użytkownicy Protectora mogą zamówić weteranów i byłych pracowników ochrony, aby służyli jako ochrona osobista, gdy jest to niezbędne

- czytamy w opisie aplikacji. Ciekawe jest również to, że głównym pomysłodawcą jest były projektant firmy Meta - Nick Sarath. Jednym z bodźców do stworzenia aplikacji było zaś zabójstwo szefa United HealthCare. Aplikacja pozwala na przeglądanie, rezerwowanie oraz zarządzenie prywatnymi usługami ochrony, a jej siłą ma być prostota. Można znaleźć tam listę elitarnych specjalistów, którzy dzięki swojej wiedzy i doświadczeniu potrafią zdziałać cuda.

Prywatna ochrona powinna być szybka i łatwa, a nie nieporęczna i stresująca. Protector na nowo definiuje, co znaczy czuć się bezpiecznie w dzisiejszym świecie

- zapewnia Nick Sarath, założyciel i dyrektor generalny Protector.

"Uber ze spluwami" dostępny dla każdego? Cena wcale nie jest zabójcza

Taką usługę należy zarezerwować z kilkugodzinnym wyprzedzeniem, jednakże wiele wskazuje na to, że w przyszłości uzbrojeni ochroniarze dostępni będą od ręki. Koszt godzinnego wsparcia to 100 dolarów, a więc niecałe 400 złotych. Warto zaznaczyć, że na ten moment tego typu przejazd można zamówić jedynie na terenie Nowego Jorku i Los Angeles. Osoba zamawiająca ma nawet możliwość wybrania uniformu dla swoich towarzyszy. Wśród dostępnych opcji jest strój formalny, swobodny oraz taktyczny premium. 

Zobacz też: Przez dwa lata tankował za darmo. Na stacji pojawiał się w przebraniu

Zapotrzebowanie na elitarną, doświadczoną ochronę nigdy nie było tak duże jak teraz, lecz branża nie dawała sobie z tym rady. Protector wypełnia tę lukę, wprowadzając inteligentniejsze, bardziej responsywne podejście do prywatnej ochrony

- dodaje założyciel aplikacji. Choć zamysł jest dobry, wiele osób obawia się, że aplikacja zostanie "wchłonięta" przez lokalne gangi oraz będzie wykorzystywana do złych celów lub zabawy.

Dziękuje my, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: