Dzieci wracały z kościoła do domu. 42 z nich utonęło w Odrze. Ciała wyławiano przez wiele dni

Maj od dawna jest w Polsce sezonem komunijnym, ale pewnego roku miesiąc ten wiązał się z ogromną tragedią. Jej ofiarami w dużej mierze były dzieci przygotowujące się do pierwszej komunii świętej. Pomimo upływu czasu pamięć o tych wydarzeniach pozostaje żywa, a 10 lat temu uwieczniono ją, stawiając pomnik.
Kościół św. Jerzego w Sławikowie, widok ogólny z aleją prowadzącą do kościoła (zdj. ilustracyjne)
Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe, domena publiczna

Woda to niezwykle niebezpieczny żywioł. Ta historia dobitnie to potwierdza, choć dużą rolę odegrał tu również rażący brak odpowiedzialności. Dekadę temu parafia św. Jerzego w Sławikowie odsłoniła pomnik upamiętniający ofiary tragicznego wypadku, który wydarzył się 15 maja 1890 roku, czyli dokładnie 135 lat temu. W tej niewielkiej wsi w województwie śląskim, w gminie Rudnik w jednej chwili życie straciły 43 osoby, głównie dzieci.

Zobacz wideo Przypadkowi ludzie łączą siły, by uratować czyjeś życie

Co spowodowało katastrofę na Odrze? Ciała ofiar znajdowano wiele dni po tragedii

Do wspomnianej tragedii doszło w dzień Wniebowstąpienia Pańskiego. Jak dowiadujemy się ze strony parafii w Sławikowie, z tej okazji w kościele parafialnym w Sławikowie odbywało się popołudniowe nabożeństwo, a po nim dzieci pierwszokomunijne uczestniczyły w katechezie. Co ważne, do parafii przynależały wówczas także Ruda, Turze, Budziska i Siedliska, które są położone po drugiej stronie Odry. W związku z tym część wiernych musiała przeprawiać się przez rzekę. Tego pamiętnego dnia jednak na miejscu nie było przewoźnika, a jedynie jego pomocnik. Mężczyzna był najprawdopodobniej nietrzeźwy.

Ponadto nie zdecydował się na przewóz promem, tylko łodzią. W pierwszym rejsie przewoźnik zabrał jedynie chłopców z grupy oczekujących osób. Po powrocie nakazał wszystkim pozostałym wejść do łodzi, aby zamknąć się w jednym kursie. Wśród zgromadzonych zostały głównie dziewczynki i choć nie chciały wsiadać do przeładowanej łodzi, to przypuszczalnie zostały do tego zmuszone, pod groźbą braku alternatywnego powrotu do domu. Ostatecznie do łodzi wsiadło ponad 50 osób, choć jej maksymalną pojemnością było 30.

Zobacz też: To najniebezpieczniejsza trasa na świecie. Na "Drodze Śmierci" ginie kilkaset osób rocznie

Łódź była wyraźnie przeciążona. Sytuacja pogorszyła się dramatycznie, gdy zaledwie kilka metrów od miejsca cumowania zahaczyła o wbity pod wodą pal i się wywróciła. Wskutek tego utonęły w sumie 43 osoby: dorosła kobieta, 12-letni chłopiec i aż 41 dziewczynek, głównie w wieku 11-13 lat. Ciała były wydobywane z wody przez następne kilka dni, a ostatnią dziewczynkę odnaleziono dopiero na początku czerwca. Przeżyło tylko 10 dziewczynek i przewoźnik.

Któż zdoła opisać rozpacz biednych rodziców i rodzeństwa, których tak niespodzianie spotkał cios ten okropny. Jęki i płacze rozlegały się niemal w każdej chacie, a były to jęki serce rozdzierające. Niektórzy rodzice stracili jedyne dzieci swoje

- pisały wówczas o tragedii "Nowiny Raciborskie", które przytacza portal raciborz.com.pl. Dziś przypomina o niej wyjątkowy pomnik.

Tragedia na Odrze z 1890 roku doczekała się upamiętnienia. W Słowikowie odsłonięto pomnik poświęcony ofiarom

Pomnik ku pamięci ofiar tragedii na Odrze z 1890 roku został poświęcony 16 maja 2015 roku. Wcześniej odbyło się także nabożeństwo. Projekt pomnika dogłębnie przemyślano.

Składa się z dwóch granitowych płyt zbliżonych do siebie. U góry pomnika umieszczone jest szkło witrażowe w kształcie Hostii - symbol dzieci komunijnych. Od strony Hostii poprowadzona jest łezka witrażowa koloru niebieskiego, która jakby wchłania tonące dzieci i ciągnie je ze sobą w głębiny rzeki. Bryła pomnika ma przypominać kroplę wody, ale też dwie dłonie symbolizujące Opatrzność Bożą, które trzymają w swych objęciach Hostię. Można ją także interpretować jako ręce rodziców, którzy w swoich objęciach ratują tonące dzieci. Dwie granitowe płyty to również dwa brzegi Odry -z jednej strony parafia Sławików, z drugiej - parafia Turze

- czytamy na stronie parafii. Pomnik ma 2,2 metra wysokości i 1,4 metra szerokości. Dodatkowo został umieszczony na granitowym postumencie.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: