Kiedy dziennik "The Times" poświęcił Polsce obszerny materiał, zaskoczenie było spore. Autor tekstu zauważył, że "Polska jest niemal tak bogata jak Zjednoczone Królestwo", a kraj znad Wisły rozwija się dwa razy szybciej niż brytyjska gospodarka. To jednak nie koniec. Proszą rząd, by zaczął brać z nas przykład.
Brytyjski dziennik zwraca uwagę, że sukces Polski to nie tylko nadrabianie dystansu, ale realny awans gospodarczy. W kilku obszarach - od inwestycji infrastrukturalnych po rozwój regionalny - autorzy stwierdzają, iż "to Wielka Brytania musi dziś dotrzymywać Polsce kroku". To tezy, które w Zjednoczonym Królestwie wywołały ożywioną debatę i komentarze liderów konserwatystów. Kemi Badenoch na partyjnej konferencji przyznała, że jej kraj "konkuruje dziś z takimi przykładami sukcesu gospodarczego jak Polska".
Wypowiedź z brytyjskiego dziennika nie umknęła również uwadze rzecznika polskiego rządu, który odniósł się do niej w serwisie X i opatrzył artykuł własnym komentarzem:
Jeszcze 30 lat temu goniliśmy Zachód - dziś Polska rozwija się dwa razy szybciej niż UK i to Brytyjczycy mają się czego od nas uczyć
- skomentował dumny Adam Szłapka.
"The Sunday Times" poszedł o krok dalej, sięgając po dane Eurostatu. W 1995 r. polskie PKB na mieszkańca stanowiło zaledwie 36 proc. brytyjskiego. Dziś to już 81 proc., a dystans szybko się zmniejsza. Gospodarka Polski wzrosła od 2019 r. realnie o prawie 18 proc., podczas gdy brytyjska zaledwie o niecały procent. Autorzy zwrócili też uwagę, że 12 z 17 polskich regionów jest już zamożniejszych niż zachodnia Walia, która jest uznawana za jeden z najbiedniejszych obszarów Zjednoczonego Królestwa.
Najbogatszy jest region metropolitalny Warszawy, którego PKB per capita sięga około 67 tys. euro, co daje mu drugie miejsce w Unii Europejskiej, tuż za centralnym Londynem. Dolny Śląsk, dzięki dynamicznemu rozwojowi przemysłu i nowym inwestycjom, przegonił nawet region Greater Manchester. Według cytowanego sondażu firmy YouGov ponad połowa ankietowanych Brytyjczyków (53 proc.) uważa, że polscy imigranci wnoszą pozytywny wkład w życie kraju, co może świadczyć o tym, że wizerunek Polaków na Wyspach zmienił się wraz z rosnącą siłą gospodarki.
Brytyjscy komentatorzy próbują wytłumaczyć, dlaczego Polska "wystrzeliła" gospodarczo. "The Sunday Times" wskazuje na trzy kluczowe czynniki: konsekwentne reformy wolnorynkowe po 1989 r., otwarcie na inwestycje zagraniczne oraz głęboką integrację z Unią Europejską przy jednoczesnym zachowaniu własnej waluty. Ten model okazał się odporniejszy na wstrząsy niż brytyjski, zmagający się z poważnymi problemami po brexicie.
Dziennikarze odnotowują również, że Polska wprowadza programy, które zachęcają młodych do pozostania w kraju: m.in. niższe podatki dla osób poniżej 26. roku życia oraz rozwój sektora technologicznego i przemysłowego, przyciągający także emigrantów wracających do ojczyzny po latach za granicą. Ponadto w 2025 r. Polska weszła do elitarnego klubu dwudziestu państw o PKB przekraczającym bilion dolarów, co wielu polskich polityków nazwało historycznym sukcesem, a premier Donald Tusk ogłosił dowodem na siłę polskiej gospodarki. Optymistyczne prognozy potwierdza Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Według opublikowanych 14 października prognoz Polska w 2026 r. pozostanie najszybciej rozwijającą się dużą gospodarką Unii Europejskiej, z oczekiwanym wzrostem PKB na poziomie 3,1 proc. po 3,2 proc. w 2025 r.
Jeszcze ćwierć wieku temu Polska uchodziła za ucznia bogatszej części Europy. Dziś brytyjska prasa nazywa ją przykładem sukcesu gospodarczego, a niektóre polskie regiony wyprzedzają ich brytyjskie "odpowiedniki". Dzięki inwestycjom, integracji z UE i rosnącym ambicjom, kraj znad Wisły przestał gonić Zachód - i coraz częściej to Zachód patrzy na nas z podziwem.
Źródła: thetimes.com, mypolska.uk, biznes.interia.pl, polskieradio.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.