Adrianna z "Rolnik szuka żony" mówi o zarobkach w programie. Ile dostała za show?

Adrianna z 9. edycji programu "Rolnik szuka żony" otworzyła się na temat zarobków w telewizji. Internautom udało się uzyskać odpowiedź na nurtujące ich od dawna pytanie. Słowa uczestniczki randkowego hitu mogą jednak mocno zaskakiwać. Przy okazji zdradziła również, czy odcinki są reżyserowane.
Pieniądze dla uczestników w 'Rolnik szuka żony'. Adrianna otwarcie odpowiada na pytanie internautów
https://www.instagram.com/adrianna.tyszka/

Adrianna Tyszka to jedna z uczestniczek 9. sezonu programu randkowego, emitowanego na kanale TVP - "Rolnik szuka żony". Niedawno kobieta udostępniła na swoim Instagramie opcję zadawania pytań przez fanów. Większość z nich dotyczyła nie, życia prywatnego, a kulis reality show. Sporo osób zastanawiało się, czy coś zarobiła za sam udział i jeśli tak, to ile. Gwiazda zdradziła odpowiedzi na to i wiele innych, nurtujących kwestii.

Zobacz wideo "Rolnik szuka żony". Waldemar padł ofiarą oszustów

Ile zarabia uczestnik "Rolnik szuka żony"? Adrianna z 9. edycji odpowiada fanom na pytania

"Rolnik szuka żony" to miłosne reality show, w którym uczestnicy programu spotykają się, poznają i szukają swojej drugiej połówki. Sporej części z nich rzeczywiście się to udaje, a fani programu na bieżąco śledzą ich losy w mediach społecznościowych - podobnie jest w przypadku Adrianny i Michała, którzy zakochali się w sobie, biorąc udział w dziewiątej edycji "Rolnika". Uczestnicy są ze sobą już kilka lat, a ich związek ukoronował ślub, który wzięli 27 maja 2022 roku. Od tamtej pory dzielą się z obserwatorami na Instagramie różnymi kadrami z życia prywatnego, ale również ciekawostkami z planu programu. Niedawno Ada Tyszka udostępniła ramkę z pytaniami na swoim InstaStory. Fani mogli uzyskać odpowiedzi na najbardziej nurtujące ich kwestie, więc nie mogło zabraknąć tematu pieniędzy. To, ile zarabiają uczestnicy "Rolnik szuka żony" zaskoczyło jednak sporo osób.

Uczestnicy programu nie dostają pieniędzy za udział.

- wyznała krótko i szczerze Adrianna. W rzeczy samej osoby szukające miłości w show TVP nie dostają za występ w odcinkach nawet złotówki. Żona Michała została zapytana również o to, czy samo wesele było sponsorowane przez program, ale również w tym wypadku odpowiedź była przecząca.

Absolutnie nie. Nikt nie sponsorował nam wesela.

- napisała Tyszka. Kolejne pytania dotyczyły już samych nagrań i tego, w jakim stopniu uczestnicy mogą pozwolić sobie na improwizację.

Pytanie na InstaStory
Pytanie na InstaStoryinstagram.com/adrianna.tyszka

Czy odcinki "Rolnik szuka żony" są wcześniej reżyserowane? Uczestniczka tłumaczy

Kolejne pytanie od fanów dotyczyło dialogów oraz relacji między uczestnikami na planie. Z pewnością wiele osób zastanawiało się, czy odcinki są wyreżyserowane, a jeśli tak, to w jakim stopniu. Teraz nie będą mieli już żadnych wątpliwości.

W pełni spontaniczne. Szczególnie nasze przesłodzone zdania na randce w Trójmieście. Nikt nic nie kazał nam mówić.

- odpisała Ada Tyszka. Swoboda dotyczyła także spotkań poza kamerami, a takich było naprawdę dużo. Ponadto w gospodarstwie mogli pozwolić sobie na chwilę wytchnienia od nagrań. Jeden z internautów zapytał o to, czy ekipa nagrywająca była z uczestnikami przez całą dobę. Odpowiedź była oczywiście przecząca.

To by już pochodziło pod Big Brothera. Kamery na gospodarstwie są tylko na 7-8 godzin. Więc jest czas, aby na spokojnie pogadać sobie między nagraniami.

- zdaje się, że Ada rozwiała wszelkie wątpliwości fanów. Być może jej wypowiedzi część osób zachęciły nawet do spróbowania swoich sił w "Rolnik szuka żony".

Więcej o: