Fotoradary są prawdziwą zmorą kierowców, ale nie da się ukryć, że to właśnie dzięki nim wiele osób pilnuje przepisów obowiązujący na jezdniach, a policja może karać piratów drogowych. Informacja o liczbie wykroczeń z województwa pomorskiego opublikowana przez "Dziennik Bałtycki" pokazuje, że kontrola na polskich drogach rzeczywiście jest wskazana.
Przerażające doniesienia z województwa pomorskiego. W 2024 roku fotoradary zarejestrowały aż 74 tysiące wykroczeń związanych z przekroczeniem dozwolonej prędkości. Najwięcej z nich odnotowano w takich miejscowościach jak:
Najniebezpieczniejsze zdarzenie miało miejsce w Wieżycy, gdzie kierowca citroena przekroczył dozwoloną prędkość aż o 80 kilometrów na godzinę. Osoba kierująca pojazdem została ukarana, ale to zmienia faktu, że liczby przerażają. Być może pomorskich kierowców do przestrzegania przepisów zmotywuje ostatnia wymiana fotoradarów. Nowe urządzenia są o wiele czulsze i wyłapują więcej wykroczeń. Jak działają?
Zobacz też: Wezwał służby i został ukarany. Za takie zachowanie można dostać grzywnę do 1500 złotych
W 2024 roku zakończył się etap wymiany starych fotoradarów na Pomorzu. Nowe urządzenie mają więcej funkcji, dzięki czemu są dokładniejsze i lepiej wyłapują naruszenia na drogach. Wchodzą w skład Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD), czyli komórki organizacyjnej Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, finansowanej z Krajowego Planu Odbudowy. W ramach tego systemu planowane jest zainstalowanie 128 nowych urządzeń w całej Polsce, w tym 70 w strategicznych miejscach, gdzie najczęściej dochodzi do przekroczenia prędkości. Mowa nie tylko o fotoradarach, ale też systemach odcinkowego pomiaru prędkości (OPP), które będą monitorować prędkość na dłuższych odcinkach dróg, a także systemach RedLight, mających na celu rejestrowanie wjazdu na czerwonym świetle, w również na przejazdach kolejowo-drogowych.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.