Darmowe pokazy handlowe, natarczywi sprzedawcy i "atrakcyjne" ceny to niemalże gwarancja poważnych problemów. Na takie wydarzenia często zapraszane są osoby starsze, które w teorii łatwiej namówić na drogie zestawy garnków, pościeli czy inne gadżety. Niekiedy wymusza się na nich podpisanie umowy, która skutkuje drogim, często mocno obciążającym budżet zakupem. Czy da się z tego wybrnąć? W Polsce obowiązują przepisy, które mają za zadanie chronić konsumenta.
Mimo że podczas tego typu pokazów wszystko wygląda niczym "okazja życia", po podpisaniu dokumentów nagle okazuje się, że klient zostaje wciągnięty w kosztowną "umowę na słupki". Ten termin w praktyce konsumenckiej odnosi się do sytuacji, kiedy decyzja o zakupie jest wymuszona, a finansowanie albo presja czasowa sprawiają, że klient traci realną swobodę wyboru. Wskutek tego musi zmierzyć się z ogromnymi wydatkami, na które zgodził się jedynie w teorii. W praktyce wszelkie transakcje związane z pokazami zawierane są za pomocą rozmaitych manipulacji sprzedażowych.
Jedną z najpopularniejszych praktyk jest wmawianie uczestnikom, że są zobowiązani do zakupu. Sprzedawcy mają też w zanadrzu specjalne "promocje", atrakcyjne kredyty lub raty zero procent. Wszystko po to, by zachęcić ludzi do kupienia rzeczy, których w rzeczywistości wcale nie potrzebują lub mogą znaleźć w dużo niższej cenie. Na szczęście takie umowy nie są poza kontrolą prawa.
Polskie władze skupiły się na tym problemie w 2023 roku. Wówczas wprowadzono przepisy, które miały zmniejszyć jego skalę i zwiększyć bezpieczeństwo konsumentów. W myśl art. 27 ustawy o prawach konsumenta osoba, która zawarła umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, ma prawo od niej odstąpić w terminie 14 dni.
Jeżeli konsument zawarł umowę poza lokalem przedsiębiorstwa podczas nieumówionej wizyty przedsiębiorcy w miejscu zamieszkania lub zwykłego pobytu konsumenta albo wycieczki, termin do odstąpienia od umowy wynosi 30 dni
- czytamy w art. 27. Wówczas konsument nie musi nawet podawać przyczyny odstąpienia od umowy, ponieważ obowiązuje tak zwane prawo do namysłu. Ponadto sprzedawca musi przekazać wszelkie informacje dotyczące prawa odstąpienia oraz kosztów zwrotu towaru. Przepisy zabraniają też przyjmowania płatności od konsumenta przed upływem terminu odstąpienia od umowy. To ma stanowić zabezpieczenie przed nieuczciwymi firmami, które pobierają pieniądze i zamykają swoje działalności. Zmiany wykluczają również możliwość zawierania umów finansowych na pokazach. Takie zasady nie mają jednak zastosowania, jeśli tego typu wydarzenie odbyło się w domu lub stałym miejscu zamieszkania, na wyraźną prośbę klienta.
Zobacz też: Mieszkańcy odmówili montażu ciepłomierzy. Twierdzą, że dobrze na tym wyszli
Źródła: bizblog.spidersweb.pl, prawnik-infolinia.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.