Wielu kierowców wymienia opony przed zimą, ale niewielu zwraca uwagę na ich wiek. Tymczasem to właśnie czas, a nie tylko zużycie bieżnika, decyduje o bezpieczeństwie na drodze. Stara guma twardnieje, traci elastyczność i nie zapewnia już takiej przyczepności jak nowa - szczególnie wtedy, gdy nawierzchnia pokryta jest lodem lub błotem pośniegowym. W efekcie nawet doświadczony kierowca może mieć problem z utrzymaniem toru jazdy w krytycznej sytuacji.
Kierowcy zwykle pamiętają o zmianie opon, ale niewielu zwraca uwagę na ich wiek. Tymczasem guma starzeje się nawet wtedy, gdy auto stoi w garażu, a komplet na pierwszy rzut oka wygląda na nowy. Kontakt z powietrzem, promieniowanie UV i zmiany temperatur sprawiają, że materiał stopniowo traci elastyczność. Z czasem opona robi się twardsza i mniej przyczepna, co oznacza gorszą trakcję i dłuższą drogę hamowania - szczególnie na mokrym czy ośnieżonym asfalcie. Sprawdzając stan opon, warto spojrzeć nie tylko na bieżnik, ale i na datę produkcji. Znajdziemy ją w oznaczeniu DOT wybitym na boku. Cztery ostatnie cyfry to tydzień i rok, w którym ogumienie opuściło fabrykę. Na przykład kod "1222" oznacza, że powstało w dwunastym tygodniu 2022 roku. Nawet jeśli taki komplet nigdy nie był używany, czas działa na jego niekorzyść. Producenci i eksperci zgodnie zalecają, by po sześciu latach wymieniać gumy na nowe.
Na trwałość opon ogromny wpływ mają warunki, w jakich są one przechowywane. Wysoka temperatura, wilgoć i promienie UV przyspieszają degradację gumy. Najlepiej więc trzymać je w chłodnym, suchym i zaciemnionym pomieszczeniu, ustawione pionowo i z dala od chemikaliów. Nawet wtedy jednak nie posłużą wiecznie. Po sześciu latach od daty produkcji trzeba je wymienić, niezależnie od stanu bieżnika.
Zobacz też: Zmienił pas. Zapłaci za to prawie 5 milionów złotych
Minimalna głębokość bieżnika wymagana przez prawo to 1,6 milimetra, ale w przypadku zimówek eksperci zalecają wymianę już przy 4 milimetrach. Poniżej tej wartości opona traci zdolność odprowadzania wody i błota pośniegowego, a ryzyko poślizgu drastycznie rośnie. Dlatego lepiej nie czekać, aż guma "pęknie" ze starości. Bezpieczniej i taniej wymienić ją wcześniej niż później.
Źródło: Oponeo, Interia Motoryzacja
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.