Biały dym z kanalizacji to sygnał kontroli. Możesz dostać nawet 10 tys. zł kary

Biały dym wydobywa się z kanalizacji i budzi niepokój. To jednak nie awaria, lecz kontrola, która może ujawnić poważne błędy. Wystarczy jedno nielegalne podłączenie, by narazić się na wysoką karę i konieczność kosztownych zmian w instalacji.
Studzienka kanalizacyjna - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Wiosna to czas porządków nie tylko w domach, ale i w miejskiej infrastrukturze. Samorządy w całej Polsce coraz częściej sięgają po nowoczesne metody kontroli sieci kanalizacyjnej. Jedna z nich budzi szczególne emocje, bo jej efekty widać gołym okiem. Pojawiający się dym szybko pokazuje, gdzie instalacje działają nieprawidłowo.

Zobacz wideo Dr Sebastian Szklarek o śladzie wodnym

Zakaz odprowadzania deszczówki do kanalizacji: przepisy. Skutki odczują wszyscy mieszkańcy

Zadymianie kanalizacji to metoda, która pozwala szybko znaleźć nieszczelności i błędne podłączenia. Do rur wtłaczany jest biały, nietoksyczny dym, który wydostaje się w miejscach uszkodzeń lub nielegalnych przyłączy. Jeśli pojawi się na powierzchni, na przykład przy rynnach lub kratkach, oznacza to nieprawidłowe podłączenie instalacji.

Jak informuje gmina Luzino, zgodnie z przepisami odprowadzanie wód opadowych, roztopowych i drenażowych do kanalizacji sanitarnej jest zabronione. Niestety część właścicieli domów nie zdaje sobie z tego sprawy lub o tym zapomina. Taki system jest przystosowany wyłącznie do ścieków bytowych i ma mniejszą przepustowość. Podczas intensywnych opadów większe ilości wody mogą przeciążyć instalację i doprowadzić do poważnych uszkodzeń. W efekcie rosną koszty utrzymania systemu, które ponoszą wszyscy mieszkańcy. 

Kontrole kanalizacji w Polsce. Gdzie się odbywają? Mieszkańcy dostają wcześniejsze komunikaty

Problem ten nasila się szczególnie wiosną i latem, gdy pojawiają się ulewne deszcze. Wtedy każda nielegalna instalacja zwiększa ryzyko zalania i awarii. Dlatego gminy coraz częściej decydują się na kontrole, które mają ograniczyć to zjawisko.

Akcje zadymiania prowadzone są w wielu miejscowościach, między innymi w Wilamowicach, Kamieniu Pomorskim czy Libiążu, choć nie odbywają się jednocześnie w całym kraju. Zazwyczaj mieszkańcy są wcześniej informowani o planowanych działaniach poprzez strony internetowe i media społecznościowe. W przypadku wykrycia nieprawidłowości właściciel posesji otrzymuje wezwanie do ich usunięcia.

Kara za nielegalne odprowadzanie deszczówki. Ile wynosi i kiedy grozi?

Nieprawidłowe odprowadzanie wód opadowych to nie tylko problem techniczny, ale też naruszenie przepisów.

Za nielegalne podłączenie rynny do kanalizacji sanitarnej grozi grzywna do 10 tysięcy złotych. W skrajnych przypadkach nawet kara ograniczenia wolności. Oczywiście nie mówię, że zamierzamy karać, natomiast na pewno będziemy sprawdzać

- zaznaczył w rozmowie z Radiem Bielsko Kazimierz Cebrat, burmistrz Wilamowic (woj. śląskie). To nie pierwszy raz, kiedy władze miasta decydują się na taką formę kontroli. Jest ona bowiem przeprowadzana regularnie od kilku lat.

Z kolei w marcu kontrola z wykorzystaniem tzw. zadymiania technicznego przeprowadzona przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej odbyła się w Kamieniu Pomorskim.

Pracownicy PGK zapowiadają, że tego typu działania będą prowadzone systematycznie i obejmą kolejne części miasta oraz gminy Kamień Pomorski

- czytamy na portalu kamienskie.info. 

Źródła: muratordom.pl, portalsamorzadowy.pl, kamienskie.info, radiobielsko.pl, samorzad.gov.pl

Więcej o: