Zakręcony grzejnik nie zawsze oznacza rachunek bliski 0 zł. W budynku wielorodzinnym ciepło przenika między lokalami, a na końcową kwotę wpływa sposób podziału wydatków przyjęty przez zarządcę. Jednocześnie zbliża się termin wymiany części ciepłomierzy, podzielników i wodomierzy. To właśnie ta zmiana, a nie nowa minimalna opłata, jest bezpośrednio związana z datą 1 stycznia 2027 roku.
Jak podaje Rozporządzenie Ministra Klimatu i Środowiska z 7 grudnia 2021 roku, przy rozliczaniu ogrzewania stosuje się minimalny koszt zmienny zakupu ciepła. Nie istnieje jedna ustalona dla całej Polski stawka, którą każdy lokator zapłaci bez względu na zużycie. Zgodnie z tym rozporządzeniem dolna granica wynika z wartości ciepła potrzebnego do utrzymania w lokalu wymaganej temperatury. W efekcie całkowite zakręcenie kaloryferów nie oznacza, że część rachunku związana z ogrzewaniem wyniesie 0 zł.
Nie wszystkie mieszkania w tym samym budynku mają jednakowe warunki. Lokal na ostatnim piętrze albo przy zewnętrznej ścianie zwykle znajduje się w innej sytuacji niż ten otoczony ogrzewanymi pomieszczeniami. Jak informuje Rozporządzenie Ministra Klimatu i Środowiska z 7 grudnia 2021 roku, przy rozliczeniach opartych na podzielnikach stosuje się współczynniki wyrównawcze uwzględniające położenie lokalu w bryle budynku. Pozwala to wziąć pod uwagę różnice wynikające z usytuowania poszczególnych mieszkań. Sam podzielnik nie pokazuje natomiast dokładnej liczby zużytych jednostek energii tak jak klasyczny licznik. Zebrane przez niego dane służą do podziału wydatków na ogrzewanie według zasad przyjętych dla danej nieruchomości.
Najważniejsza zmiana związana bezpośrednio z 2027 rokiem dotyczy sposobu odczytywania danych. Do 1 stycznia 2027 roku właściciel lub zarządca budynku wielolokalowego ma zastąpić ciepłomierze, podzielniki kosztów ogrzewania i wodomierze ciepłej wody urządzeniami wyposażonymi w funkcję zdalnego odczytu. Chodzi o sprzęt wskazany w przepisach, zamontowany przed wejściem w życie odpowiednich zmian. Po modernizacji nie będzie trzeba wchodzić do mieszkania wyłącznie po to, aby spisać wskazania. Dane zostaną pobrane na odległość, co uprości cały proces i ograniczy konieczność umawiania wizyt.
Mieszkaniec nie musi sam kupować nowego podzielnika ani organizować jego wymiany w ramach systemu obejmującego cały budynek. Jak możemy przeczytać w ustawie z 20 kwietnia 2021 roku o zmianie ustawy o efektywności energetycznej oraz niektórych innych ustaw, obowiązek dostosowania wskazanych urządzeń do wymogu zdalnego odczytu spoczywa na właścicielu lub zarządcy nieruchomości wielolokalowej. W praktyce sprawą zajmie się więc odpowiedni podmiot zarządzający blokiem, np. spółdzielnia albo wspólnota. Lokatorom pozostaje śledzenie komunikatów o planowanych pracach oraz sprawdzenie regulaminu rozliczania ciepła. Dzięki temu można dowiedzieć się, według jakich zasad dzielone są wydatki i w jaki sposób obliczana jest kwota przypisana do konkretnego mieszkania.