Fuksja to popularna roślina, którą znajdziemy w ogrodach oraz na balkonach. Niestety nie jest odporna na mróz, wiec musimy o nią odpowiednio zadbać, gdy temperatura na zewnątrz zaczyna spadać.
Zainteresował Cię ten temat? Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Fuksje znajdujące się w doniczkach na zewnątrz powinny zostać w ogrodzie lub na balkonie tak długo, jak to tylko możliwe. Dzięki temu lepiej zdrewnieją. Trzeba jednak pamiętać o tym, że rośliny muszą znaleźć się w domu tuż przed pierwszymi przymrozkami, gdzie przetrwają chłodniejsze miesiące. Dotyczy to także fuksji rosnących w ziemi. Dlatego, zanim temperatura zacznie spadać poniżej zera, należy ją wykopać i włożyć do doniczki, aby następnie przenieść do zamkniętego pomieszczenia. Fuksje powinny zimować w miejscach ciemnych albo oświetlonych oraz chłodnych - najlepsza temperatura będzie oscylować w granicach od 5 do 8 stopni. W związku z tymi wymaganiami dobrym miejscem na przechowanie rośliny będzie piwnica lub garaż. Z kolei osoby mieszkające w boku mogą ją przenieść na nieogrzewany korytarz.
Bardzo ważne jest również podcięcie roślin przed rozpoczęciem zimowania. Powinniśmy usunąć wszystkie słabe oraz nadłamane pędy - tych trzeba pozbyć się w całości. Pozostałe należy skrócić o około jedną trzecią wysokości. Ten zabieg jest kluczowy, aby fuksja zachwycała w kolejnym sezonie. Jeśli go nie przeprowadzimy, na wiosnę może nie wytworzyć pąków, a co za tym idzie, nie zakwitnie. Jeśli planujemy zimować fuksję w ciemnym pomieszczeniu, powinniśmy usunąć również liście. Fuksja przed zimowaniem musi zostać dokładnie obejrzana. Wówczas usuwamy z niej obumarłe resztki takie jak opadłe liście. Mogą kryć się w nich szkodniki, a także grzyby. Warto także opryskać roślinę preparatem, który ochroni ją przed mszycami, których jaja mogą się w niej znajdować.
Fuksje nie należy nawozić jesienią, w tym czasie przerywa swoją wegetację i nie potrzebuje dodatkowych składników odżywczych. Podlewanie powinno być o wiele rzadsze niż wiosną i latem. Nie oznacza to jednak, że możemy o nim zapomnieć. Roślinę powinniśmy nawadniać w taki sposób, aby nie doszło do przesuszenia bryły korzeniowej.