Regularne koszenie to jeden z najważniejszych zabiegów pielęgnacyjnych w ogrodzie. Nie wystarczy jednak samo uruchomienie kosiarki, ponieważ znaczenie mają także wysokość cięcia, stan sprzętu i warunki pogodowe. Niewłaściwe nawyki mogą sprawić, że trawa stanie się rzadsza, bardziej podatna na choroby, mniej odporna na suszę i straci intensywny kolor.
Cześć ogrodników skraca trawę maksymalnie, licząc na rzadsze koszenie. Takie działanie osłabia jednak rośliny, ponieważ krótkie źdźbła mają ograniczoną możliwość przeprowadzania fotosyntezy. Korzenie rozwijają się słabiej, a murawa staje się bardziej podatna na przesuszenie, chwasty i choroby. Najbezpieczniej pozostawić darń na wysokości około 4 do 5 centymetrów, a podczas upałów nawet 6 do 8 centymetrów. Dzięki temu podłoże dłużej utrzymuje wilgoć, a trawnik zachowuje intensywny zielony kolor przez większą część sezonu.
Pozostawienie trawnika bez koszenia przez dłuższy czas może wydawać się wygodne, ale późniejsze radykalne skrócenie źdźbeł przynosi więcej szkody niż pożytku. Trawa po takim zabiegu często żółknie, a jej wzrost zostaje zahamowany. Dodatkowo kosiarka może mieć problem z równym cięciem wysokiej roślinności. Warto kierować się zasadą 1:3 i podczas jednego koszenia nie usuwać więcej niż jednej trzeciej wysokości trawy. Stosowanie tej zasady pozwala utrzymać murawę w dobrej kondycji i ogranicza ryzyko powstawania nieestetycznych przebarwień.
Stan techniczny kosiarki ma ogromny wpływ na wygląd trawnika. Tępe noże nie przecinają źdźbeł dokładnie, lecz je rozrywają. Poszarpane końcówki szybciej wysychają i stają się podatne na infekcje grzybowe. W efekcie murawa może sprawiać wrażenie zaniedbanego nawet wtedy, gdy jest regularnie podlewana. Ostrzenie noży przynajmniej raz w sezonie znacząco poprawia jakość koszenia i ogranicza uszkodzenia trawy. Warto również unikać koszenia mokrych źdźbeł po deszczu lub wczesnym rankiem. Wilgotne źdźbła przyklejają się do kosiarki, utrudniają równomierne cięcie i zwiększają ryzyko rozwoju chorób.
Koszenie podczas silnych upałów lub suszy dodatkowo obciąża rośliny, które już zmagają się z niedoborem wilgoci. Problemem jest także ciągłe koszenie w tym samym kierunku. Z czasem trawa zaczyna układać się jednostronnie, a na powierzchni pojawiają się widoczne ślady po kołach kosiarki. Najlepsze efekty daje koszenie w umiarkowanej temperaturze oraz regularna zmiana kierunku przejazdu kosiarki. Nie warto również się spieszyć. Zbyt szybkie prowadzenie urządzenia sprawia, że część źdźbeł pozostaje nieskoszona.